Gracze z Łomży pożegnali się ze swoimi kibicami zwycięstwem. Podopieczni Wojciecha Pietruszewskiego wygrali 4:2 z Orłem Kolno.
- Przespaliśmy pierwszą połowę. Obudziliśmy się po przerwie. Na dobre wróciliśmy do swoich obowiązków po długim weekendzie. Mieliśmy przewagę i potrafiliśmy ją udokumentować - mówi szkoleniowiec.
Bohaterem biało-czerwonych został Michał Pardo. 30-latek skompletował hat-tricka. Wszedł na boisko po zmianie stron. Dlaczego nie wyszedł na plac od pierwszej minuty? Wracał z Mazur i utknął w...korku. Dojechał, przebrał się i zabrał się za strzelanie. W tym sezonie ma już 28 goli na koncie.
Pardo wyrównał po prostopadłym podaniu od Sebastiana Dąbrowskiego. Napastnik ŁKS-u II wyprzedził obrońcę, minął bramkarza i "wygonił się" na prawą stronę. Ale to nic. Michał popisał się lobem, który znalazł się w siatce. Ten sam gracz dał prowadzenie po wrzutce z prawej strony od Michała Mordasiewicza, a następnie skompletował hat-tricka po prostopadłej piłce od Adriana Mleczka. 30-latek sfinalizował sytuację sam na sam po strzale po ziemi.
Do przerwy goście wygrywali 2:1. Gola dla łomżan zdobył Sebastian Dąbrowski, który wykorzystał rzut karny po faulu na Patryku Kijku. Dla naszych była to dziesiąta wygrana w sezonie, a piąta przed własną publicznością.
ŁKS II Łomża - Orzeł II Kolno 4:2 (1:2)
Bramki: Dąbrowski 30' (k), Pardo 55', 70', 83' - 19', 45'.
ŁKS II Łomża: Faryna - Tadaj, Konopka, Kiełczewski, D. Skorupski, M. Mordasiewicz (70' Urbanowski), Dąbrowski, K. Skorupski, Kijek (75' Sierzputowski), Mleczek, Szymański (46' Pardo).
W następną niedzielę ostatni mecz w sezonie. ŁKS II zagra na wyjeździe z Jastrzębiem Knyszyn.