Jak odpoczywa po meczach najlepszy strzelec ŁKS-u Łomża? Wiedzieliście, że Hubert Antkowiak stawia pierwsze kroki jako trener?
ROZMOWA Z Hubertem Antkowiakiem, zawodnikiem ŁKS-u Łomża
Dobrze czujemy się na pozycji lidera
Dwa gole, trzy bramki. Ostatnie spotkania to bajka...
- W każdym meczu pracuję na to, żeby mieć sytuacje i je wykorzystać.
Kiedy kolejne?
- Mam nadzieję, że szybko.
Poprzednie dni były szalone...
- Rozegraliśmy trzy spotkania w krótkim odstępie. Najważniejsze, że sięgnęliśmy po komplet punktów.
No a Ty wskoczyłeś na pozycję najlepszego strzelca ligi...
- Pozostaje się tylko cieszyć.
Jesteście liderem. Wygodnie na fotelu?
- Wiemy, że w każdym meczu musimy być skupieni. Naszą rolę będzie udowodnienie, że zasługujemy na zwycięstwa. A fotel? Dobrze czujemy się na pozycji lidera.
Dociągniesz jako lider klasyfikacji strzelców?
- Bardzo bym chciał, bo wiem, że to w dużym stopniu pomogłoby nam w wygrywaniu. Podchodzę do tego spokojnie. To dopiero początek rozgrywek.
W niedzielę ustrzeliłeś hat-tricka. Jak wyglądał poniedziałek?
- Pozwoliłem sobie na dłuższy sen, bo wiem, jak jest to ważne. Staram się aktywnie regenerować, czyli: siłownia, basen, spacer. Dzień po spotkaniu miałem obowiązki, gdyż jestem asystentem trenera Artura Nadolnego w jednej z grup młodzieżowych.
Wyszkolisz swojego następcę?
- Bardzo bym chciał. Trenuje z nami zdolna młodzież. Mocno pracują na każdym treningi, a czas pokaże jak wykorzystają swój potencjał.
fot. Gosiewski Fotografia