Reklama

ŁKS Łomża. Azikiewicz: Chcę zabrać drużynę na kolację

16/04/2024 11:39

Piotr Azikiewicz wrócił do swojej dyspozycji. Gracz ŁKS-u pauzował przez kilka tygodni. W weekend zagrał w rezerwach. Zdobył trzy bramki w starciu z Vertą Suwałka. Dzień po meczu z GKS-em Bełchatów będzie obchodził urodziny. Skończy 29 lat. Zapraszamy na rozmowę z wychowankiem Prochowiczanki Prochowice.

ROZMOWA Z Piotrem Azikiewiczem, zawodnikiem ŁKS-u Łomża
Dzisiaj do życzeń "życzę zdrowia" podchodzę inaczej
Jesteś napastnikiem?

- Ale ciężkie pytanie na początek. Na pewno nie jestem napastnikiem, ale obrońcą chyba też nie. Gdybyś zapytał mnie w grudniu powiedziałbym, że lubię grać w czwórce obrońców jako lewy obrońca, a po przepracowaniu okresu przygotowawczego z trenerem Płuską mogę powiedzieć, że jestem wahadłowym!

W meczu rezerw skompletowałeś hat-tricka i to w pół godziny...
- Nie róbmy z tego wielkiego "halo". Był to mój pierwszy mecz po urazie, który ciągnął się za mną od tygodni. Przed spotkaniem modliłem się w myślach, że chciałbym zagrać połowę starcia w zdrowiu. Te bramki to tylko bonus.

Reklama

Długo pauzowałeś...
- Spotkała mnie chyba najgorsza rzecz, jaka może spotkać piłkarza. Tydzień przed pierwszym meczem po okresie przygotowawczym naderwałem mięsień dwugłowy. Klub wspaniałe zadbał o rehabilitację i mój powrót na boisko, jednak dla każdego zawodnika jest to bardzo ciężki moment.

W najbliższej kolejce zagrasz w pierwszym zespole?
- Z jednej strony cieszyłem się, że mogę zagrać te 45 minut w rezerwach. Z drugiej cały czas myślałem o tym, żeby nic mi się nie stało. Mogę śmiało powiedzieć, że dzisiaj do życzeń "życzę zdrowia" podchodzę inaczej. Koniec końców wystąpiłem w pierwszej połowie. Kontuzja się nie odezwała. Jestem gotowy. Trener zadecyduje kiedy i z kim zagram.

Reklama

Za tydzień masz urodziny. Może w pierwszej drużynie pokusisz się o trafienie?
- To byłoby piękne podsumowanie tej kontuzji, ale pamiętajmy, że nie nie jestem od strzelania bramek. Najlepszym prezentem będą trzy punkty z GKS-em Bełchatów. Jeśli uda się zagrać i mieć udział przy jakiejś bramce to z przyjemnością po meczu zaproszę drużynę na super kolację.

fot. Gosiewski Fotografia

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości