Reklama

ŁKS Łomża. Wenger: W takich meczach poznaje się charakter drużyny

05/08/2024 14:49

Była druga minuta doliczonego czasu gry. Dośrodkowanie w pole karne. Hubert Mich zgrał piłkę głową na piąty metr. Do trudnej piłki złożył się Kamil Wenger. Kapitan ŁKS-u "przewrotką" zapewnił trzy punkty i pierwszą wygraną w tym sezonie.

ROZMOWA Z Kamilem Wengerem, kapitanem ŁKS-u Łomża
Po bramce obróciłem się w stronę ławki...
Czy to "najdziwniejsza" bramka w życiu?

- Myślę, że "dziwniejszą" oraz trudniejszą technicznie była bramka strzelona na Widzewie w 2020 roku. Śmiało mogę powiedzieć, że ta była ważniejsza, bo dała trzy punkty, na które bardzo mocno pracowała cała drużyna.

Jak podsumujesz starcie w Łowiczu?
- Sztab szkoleniowy uczulał nas, że to będzie ciężkie spotkanie. Specyficzne warunki, pierwsza kolejka oraz dobrze poukładany taktycznie zespół z Łowicza. Bardzo jestem dumny z drużyny, bo mimo tego, że od początku nie szło po naszej myśli to byliśmy pełni wiary w końcowy sukces i w takich meczach poznaje się charakter drużyny. Trzeba również docenić chłopaków, którzy weszli z ławki, bo to był ciężki moment, a każdy z nich wszedł z nastawieniem zgarnięcia trzech punktów.

Reklama

Jak będzie ze Świtem?
- Dzisiaj mamy regeneracje i już od jutra zrobimy wszystko, aby jak najlepiej przygotować się do sobotniego meczu. Chcemy, aby kibice w bardzo dobrych nastrojach i podniesioną głowa wychodzili w sobotę ze stadionu.

Komu dedykujesz trafienie?
- Bramkę chciałbym zadedykować pewnej osobie, ale zostanie to między nami oraz drużynie, bo każdy z tych chłopaków dołożył bardzo duża cegiełkę, abyśmy mogli się wspólnie cieszyć. Po bramce obróciłem się w stronę ławki i widząc reakcje sztabu, zawodników oraz kibiców czułem wielką satysfakcje, że mogłem dać tyle radości.

Reklama

fot. Gosiewski Fotografia
 

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości