W minioną środę inspektorzy transportu kontrolowali pojazdy na DK61 w Łomży. W dwóch przypadkach ujawnili niebezpieczne usterki techniczne.
W pierwszym przypadku mołdawski przewoźnik nie zastosował się do lokalnych ograniczeń tonażowych, co skutkowało sprowadzeniem zestawu ładownego do kontroli.
"Podczas kontroli stwierdzono w naczepie pękniętą tarczę hamulcową koła prawego osi 2. Wykryta usterka niebezpieczna spowodowała niedopuszczenie do dalszego uczestnictwa w ruchu drogowym. W związku ze stwierdzeniem usterki niebezpiecznej wszczęto postępowanie administracyjne i zabezpieczono kaucję w wysokości 2000zł. Kierowcę ukarano mandatem karnym w wysokości 500zł za złamanie zakazu tonażowego na ul. Zjazd w Łomży. Zatrzymano dowód rejestracyjny naczepy, wydano kierowcy zakaz poruszania się pojazdem do czasu usunięcia nieprawidłowości" - informuje WITD w Białymstoku.
Reklama
Kolejny przypadek dotyczył składu przewoźnika białoruskiego, którym transportowano meble.
"W trakcie kontroli nieszczelny okazał się zbiornik paliwa zlokalizowany po lewej stronie pojazdu. Wyciek polegał na stale tworzących się kroplach paliwa spadających na podłoże i tym samym na drogę, po której pojazd się poruszał. Przyczyną nieszczelności okazał się niesprawny kran spustowy zbiornika paliwa. W czasie trwania kontroli kierowca zdołał uszczelnić skutecznie wyciek. Kolejna usterka niebezpieczna została staryfikowana i wszczęte postępowanie administracyjne. Zabezpieczono kaucję w wysokości 2000zł. Ponieważ kierowca wyeliminował wyciek w trakcie kontroli pojazd został dopuszczony do ruchu drogowego." - informuje WITD
Reklama
zdj. WITD Białystok