"Easyorder" czyli z angielskiego "łatwe zamawianie", to wymyślona przez młodego łomżyniaka mobilna platforma, która wkrótce zrewolucjonizuje rynek zdalnych zamówień jedzenia z dostawą, ale nie tylko. Kacper Żbikowski, który wpadł na pomysł i go realizuje twierdzi, że ma on same zalety, a właściciele restauracji, hoteli i innych przybytków szybko się do niego przekonają.
Startup "Easyorder" działa od niedawna, ale lepiej znany jest poza Łomżą niż w rodzinnym mieście. A przecież stąd są jego twórcy i tutaj pomysł się rozwija. Na czym polega? W dużym skrócie: platforma mobilna „Easyorder" pozwoli w łatwy sposób zamówić jedzenie, gdziekolwiek się jest. To oznacza, że każdy będzie mógł sprawnie i efektywnie zrealizować zamówienie, bez względu na to, czy jest w podróży, w domu czy w hotelu. Dodatkowym atutem platformy jest możliwość zamówienia jedzenia za pomocą aplikacji podczas pobytu w restauracji. To zdecydowanie skróci czas oczekiwania na posiłek oraz pozwoli na delektowanie się czasem spędzonym w atrakcyjnym wnętrzu, bez zbędnych formalności i czekania na obsługę.
Zapytany o szczegóły Kacper Żbikowski podaje przykład: Jesteśmy w podróży, jedziemy samochodem i zbliżamy się do restauracji korzystającej z platformy "Easyorder". Jeszcze podczas jazdy zamawiamy przez aplikację mobilną jedzenie, płacimy za nie, a kiedy dojeżdżamy na miejsce, ono już jest gotowe i bez zbędnego oczekiwania podawane nam do stołu. Fajnie? I szybko, bez straty czasu. Po posiłku ruszamy dalej w drogę, albo zauroczeni widokiem, zaoszczędzony czas wykorzystujemy na zwiedzanie.
Projekt platformy mobilnej „Easyorder" został zakwalifikowany do inkubacji w ramach Platformy startowej dla nowych pomysłów „Hub of Talents" prowadzonej przez Białostocki Park Naukowo - Technologiczny, a od jutra, jako jedyny z Łomży, będzie prezentowany podczas rozpoczynającego się IV Wschodniego Kongresu Gospodarczego w Białymstoku, gdzie jego twórcy zostali zaproszeni jako jeden z sześciu interesujących start-upów spoza konkursu.
- W konkursie zajęliśmy 11. miejsce, a kwalifikowało się 10, ale na Kongresie i tak będziemy obecni. Chcemy tam przede wszystkim nawiązać kontakty, które zaowocują zamówieniami - tłumaczy Kacper Żbikowski.
- Obecność na Wschodnim Kongresie Gospodarczym w Białymstoku jest dla młodych biznesów szansą nie do przecenienia. Możliwość zaprezentowania się przed półtoratysięczną publicznością otwiera wiele drzwi to prosta droga do komercjalizacji przedsięwzięć, otrzymania cennego wsparcia eksperckiego
i organizacyjnego, zaistnienia w mediach, czy zbudowania owocujących w przyszłości kontaktów biznesowych. Zyskują obydwie strony, dla dojrzałych przedsiębiorców takie spotkania są inspiracją, bodźcem do podjęcia nowych wyzwań i zainwestowania w projekty z dużym potencjałem - mówi Wojciech Kuśpik, inicjator i organizator Wschodniego Kongresu Gospodarczego
w Białymstoku, prezes Grupy PTWP.
Pierwsze zamówienia, głównie od restauracji i hoteli z wybrzeża, już zostały pozyskane. Na razie około 10, ale można się spodziewać, że będzie ich znacznie więcej, kiedy tylko o "Easyorder" zrobi się głośno w branży. Twórcy platformy zależy jednak na tym, by zaistnieć w swoim mieście i regionie. Dlatego przygotował specjalną ofertę dla restauracji i hoteli z Łomży i województwa podlaskiego, gdzie gotów jest przeprowadzić nawet do 30 wdrożeń zupełnie za darmo, w ramach promocji.
Darmowa oferta obejmie pełny pakiet usług. Przygotowana aplikacja zawierać będzie menu, ze zdjęciami rzeczywistych potraw oferowanych przez daną restaurację i ich pełnym opisem, cennik i możliwość zamówienia z jednoczesnym jego opłaceniem za pomocą kilku kliknięć.
Choć opisywana usługa "Easyorder" jeszcze tak naprawdę raczkuje, to jej twórca już ma pomysły na jej dalszy rozwój.
- Chcemy dodać do naszej aplikacji kolejną funkcjonalność, która będzie się nazywała "Easyorder on route" czyli "zamawianie na trasie". Będzie to działało na podobnej zasadzie jak znany kierowcom "Janosik". Kiedy jedziemy z włączonym "Janosikiem" i dostajemy informację o wypadku na trasie, to analogicznie kiedy wjedziemy w określony obszar, to odbierzemy informację nadaną przez właściciela restauracji np. w Łomży w formie takiego "pusha" zapraszającą do skorzystania z jego usług. Wystarczy wtedy tylko na taką informację zareagować i w ciągu kilku chwil można zamówić jedzenie, zapłacić i pozostanie już tylko zajechać i zjeść. To będzie zupełna nowość, której w Polsce jeszcze nie ma - tłumaczy Żbikowski, który podkreśla również inne zalety swojego pomysłu.
- Nasza platforma eliminuje jednocześnie straty, jakie ponoszą właściele restauracji za przyczyną nieuczciwych klientów lub nieuczciwych pracowników. Zdarza się przecież, że ktoś wejdzie do restauracji, zamówi jedzenie, zje i wyjdzie nie płacąc albo kelner dogada się z kucharzem i zamiast włożyć pieniądze do kasy, dzielą się nimi we dwóch. Tutaj zapłata następuje w momencie zamówienia przez płatności mobilne. Dodatkową korzyścią będzie też możliwość ograniczenia zatrudnienia obsługi, bo klient nawet już będąc w restauracji, zamiast czekać na podejście kelnera, który ma może w tym momencie dużą ilość zamówień do zebrania, chętnie skorzysta z możliwości samodzielnego zamówienia za pośrednictwem aplikacji. Hotele i restauracje, które mają problemy ze znalezieniem pracowników, z pewnością docenią tę zaletę. Kolejna korzyść, to eliminacja pomyłek, które również się zdarzają - opowiada.
Tworcy platformy "Easyorder" przygotowali na rozpoczynający się jutro Kongres animację prezentującą jej funkcjonalność i wyliczającą zalety oraz pokazującą przewagę nad konkurencją. Animację tę, w wersji przygotowanej na potrzeby tego artykułu, otrzymaliśmy od twórców platformy nieco wcześniej, aby czytelnicy naszego portalu mogli obejrzeć ją już dzisiaj, na dzień przed oficjalną premierą.
Easyorder Sp. z o.o. ma swoją siedzibę w Łomży przy ul. Fabrycznej 22. Warto też zajrzeć na ich stronę internetową: http://easyorder.pl