Dzisiejsza sesja sejmiku województwa przypominała sejmiki sprzed lat. Radni PiS, którzy chcieli odwołania marszałka Dworzańskiego, wyszli z sali, krzycząc "hańba!". Marszałek ostatecznie nie został odwołany.
Na zwołanej dziś sesji pojawiło się 26 radnych. Niespełna połowa z nich - radni klubu PiS, opuścili jednak salę, kiedy radni przegłosowali porządek obrad bez punktu pozwalającego na dysusję po wystąpieniu marszałka Dworzańskiego. Wychodząc, radni krzyczeli "hańba".
Później wystąpił marszałek Dworzański. Przytaczał dowody na to, że zarzuty, które przedstawiła mu prokuratura, dotyczą raczej decyzji podejmowanych przez poprzednika- Dariusza Piontkowskiego, a marszałek podpisywał tylko dokumenty zostawione przez poprzednika.
- Świadomie nigdy nie zrobiłem nic, co byłoby złamaniem prawa - podkreślał Dworzański kilkakrotnie. - Jednak pomyłki są rzeczą ludzką, szczególnie na wysokich, odpowiedzialnych stanowiskach.
W swoim wystąpieniu marszałek podziękował też prezydentowi Łomży Mieczysławowi Czerniawskiemu, prezydentowi Białegostoku i Suwałk za poparcie.
Po przerwie przegłosowano wniosek o odwołanie marszałka. Przeciw zagłosowało 13 radnych. Jeden głos był nieważny, jeden radny zaś wstrzymał się od głosu.