29-letni Sławomir D., podejrzewany o zabójstwo 22-letniej Marleny, nie umie pisać ani czytać. Jest niepełnosprawny psychicznie. Mimo tego marzył o ślubie z dziewczyną, przekonał nawet swoich rodziców, że to wybranka jego serca. Kilka miesięcy przez planowaną przez siebie datą ślubu, zabił dziewczynę. Dziennikarzom programu Uwaga w TVN udało się ustalić nowe okoliczności wstrząsającej zbrodni, do jakiej pod koniec października doszło koło Śniadowa.
- To była ładna dziewczyna i niegłupia. On się starał o jej względy, ale to nie było możliwe, skoro ona miała kogoś innego i miała dwójkę dzieci z nim. Nie akceptował tego, co mówiła, tylko chciał być w jakiś sposób z nią- mówi dziennikarzom TVN Małgorzata Lankiewicz, sąsiadka zamordowanej Marleny.
Dziennikarze "Uwagi" rozmawiali też z rodzicami zatrzymanego w związku z zabójstwem Sławomira D. Rodzice przyznali, że ich syn jest niepełnosprawny psychicznie, nie umie czytać ani pisać. Twierdzą jednak, że mężczyzna miał wziąć ślub z młodą Marleną już w grudniu.
- Syn był w niej zakochany, mieli się żenić na Boże Narodzenie. Kupił jej sukienkę i bolerko. Oboje jeździli i to wybierali- mówi w programie matka Sławomira D.
Rodzice są przekonani, że ich syn nie zabił dziewczyny. Wątpliwości praktycznie nie ma za to prokuratura, która już w dwa dni po zabójstwie zatrzymała mężczyznę. Śledczy podkreślają, że wszystkie ślady wskazują na Sławomira D. Od końca października przebywa on tymczasowo w areszcie.
Marlena T. osierociła dwie córeczki: cztero- i pięciolatkę. Zajmuje się nimi babcia. Cała rodzina została objęta opieką psychologa.
- Dziewczynki pytają, gdzie jest mama, czasem ronią ciche łezki- przyznaje Jadwiga Komorowska, ciotka Marleny.
Cały materiał dziennikarzy TVN zobaczysz tu: http://uwaga.tvn.pl/65136,news,,brutalne_zabojstwo_22-latki,reportaz.html.