Choć to tylko III liga, to najbliższy mecz ŁKS-u 1926 na łomżyńskim stadionie elektryzuje całe środowisko sympatyków klubu w Łomży i regionie. Na stadionie przy ul. Zjazd 18 pojawi się bowiem wielki Widzew i choć łódzki klub jest dopiero w drodze do odbudowy swojej wielkości - i tak wzbudza duże emocje.
Widzew wspaniale rozpoczął trzecioligowe rozgrywki od samego początku zajmując fotel lidera. Niech nikogo nie zmyli fakt, że jest beniaminkiem na tym poziomie rozgrywkowym. Jeśli bowiem sprawdzimy kadrę piłkarzy, jakimi dysponuje trener Marcin Płuska, to nie będzie wielkim ryzykiem usadowienie łódzkiej ekipy w ścisłym gronie kandydatów do awansu. Z tego też wynika, że to właśnie widzewiacy będą faworytem sobotniego spotkania, choć i łomżyński zespół trudno pozbawiać z góry szans na korzystny wynik.
Drużyna Widzewa będzie miała za sobą w sobotę dwutygodniowy odpoczynek od ligowych starć ze względu na przełożony mecz 6. kolejki z Legią Warszawa. Od kilku dni łódzcy piłkarze zmienili też obiekt, na którym trenują i obecnie mają znacznie lepsze warunki przygotowań niż wcześniej. Czy efekty tego zobaczymy już w tę sobotę?
Dość trudno jest typować wynik zbliżającego się starcia z kilku powodów. Z jednej strony Widzew to mocna ekipa, która celuje w awans i to jest jej celem nadrzędnym, który determinuje walkę o zwycięstwo w każdym spotkaniu. Z drugiej jednak szkoleniowiec sobotnich gości ma niemałe problemy z zestawieniem linii obrony, która w ostanich tygodniach po prostu mu się posypała. Ze składu "wypadło" aż trzech z czterech podstawowych obrońców i trener Płuska musiał "łatać" swoją defensywę innymi zawodnikami. W efekcie, choć zmiennicy są także wartościowymi piłkarzami, brakuje im prawdopodobnie zgrania i zrozumienia na boisku, co z kolei zapewne spróbuje wykorzystać ŁKS 1926.
- Oczywiście wiem o problemach Widzewa w obronie i postaramy się wykorzystać to w meczu, ale żadnej specjalnej taktyki na to spotkanie nie szykuję. Dla nas jest to kolejny mecz o punkty i przygotowujemy się do niego najlepiej jak możemy, podobnie jak do wszystkich innych - zapowiada trener Mateusz Miłoszewski.
Opiekun łomżyńskiej drużyny też ma jednak swoje problemy kadrowe. Z całą pewnością w sobotnim spotkaniu nie zagra Damian Gałązka, który w końcówce meczu ze Świtem Nowy Dwór Mazowiecki murawę opuścił na noszach. Damian do treningów wróci prawdopodobnie dopiero pod koniec przyszłego tygodnia, a wszyscy wiedzą jak ważnym punktem zespołu jest młody pomocnik. Lekkiego urazu na wczorajszym treningu doznał Daniel Lemański i jego występ również stoi pod znakiem zapytania podobnie jak Karola Stysia, który jest przeziębiony. O ile Lemański w tym sezonie jak na razie wchodził tylko z ławki, to już brak Gałązki i Stysia stanowi poważne osłabienie biało-czerwonych. Na prawej pomocy zobaczymy więc zapewne Rafała Maćkowskiego, a prawym obrońcą, który wyjdzie w podstawowym składzie, może być Maciej Wasilewski, dla którego jest to nominalna pozycja. Więcej roszad w wyjściowej jedenastce w porównaniu do ostatnich spotkań raczej nie przewidujemy, o ile w ostatniej chwili nie wydarzy się nic nieoczekiwanego.
Dziś zarówno ełkaesiacy jak i piłkarze Widzewa dostali od swoich szkoleniowców dzień wolny. Jutro wracają do treningu z tą różnicą, że łomżyniacy wrócą po nim do domów, a łodzianie po zajęciach od razu wsiadają do autokaru, by już w piątek przyjechać do Łomży i po noclegu w jednym z okolicznych hoteli być wypoczęci przed spotkaniem.
Sobotnie spotkanie zapowiada się wyjątkowo interesująco nie tylko dlatego, że Widzew jest wielką marką, jakiej w Łomży nie oglądaliśmy w ligowym meczu od 10 lat. Piłkarze obu drużyn będą chcieli za wszelką cenę ten mecz wygrać, bo ewentualny remis nie usatysfakcjonuje żadnej ze stron. Widzew mierzy w awans i musi zbierać komplet punktów w jak największej ilości meczów. Z kolei ełkaesiacy z pewnością będą chcieli nie tylko pokazać się na tle takiego rywala, ale też zmazać plamę po ostanim występie w Lubawie. Wiedzą o tym doskonale w Łodzi i wcale nie jadą do Łomży tak bardzo pewni swego...
ŁKS 1926 Łomża - Widzew Łódź
sobota 10 sierpnia 2016 r. godz. 17.00
Stadion Miejski w Łomży ul. Zjazd 18.
Bilety do nabycia w przedsprzedaży w sklepiku klubowym ŁKS-u 1926 na Starym Rynku lub bezpośrednio przed meczem w kasach stadionu.