Reklama

"Mesjasz" w łomżyńskim szpitalu? Wigilia pełna milionów, obietnic i biblijnych porównań [VIDEO i FOTO]

19/12/2025 17:59

Dziś w Szpitalu Wojewódzkim im. Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Łomży zapachniało nie tylko barszczem, ale i sukcesem finansowym. Była to pierwsza szpitalna Wigilia pod rządami dyrektora Dariusza Domasiewicza, który stanowisko objął w marcu. Uroczystość miała charakter podniosły, momentami wręcz polityczny, a w kuluarach komentowano frekwencję: na sali pojawiło się około 50 zaproszonych VIP-ów i zaledwie (lub aż) 70 przedstawicieli ponad tysięcznej załogi placówki.

Wydarzenie przyciągnęło śmietankę towarzyską regionu: biskupów łomżyńskich Janusza Stepnowskiego i Tadeusza Bronakowskiego, przedstawicieli samorządu województwa z Jackiem Piorunkiem i Bernadetą Krynicką na czele, służby mundurowe oraz członków Rady Społecznej. Jednak to nie goście, a retoryka spotkania stała się głównym daniem tego popołudnia.

Dariusz jak król Persji

Momentem, który z pewnością przejdzie do anegdotycznej historii szpitala, było wystąpienie biskupa łomżyńskiego Janusza Stepnowskiego. Z racji przypadających na ten dzień imienin dyrektora, hierarcha pokusił się o niezwykłe porównanie biblijno-historyczne.

Reklama

Dariusz to męczennik, ale Dariusz to też cesarz Persji. I prorok Izajasz Dariusza nazywa Mesjaszem. To poganin, którego Żydzi nazywają Mesjaszem, bo przyczynił się do tego, że mogli wrócić do swojego kraju i dał pieniądze na odbudowę świątyni Jerozolimskiej – mówił biskup Stepnowski, spoglądając na dyrektora szpitala. – Mam nadzieję, że ten nasz „Mesjasz”, pan dyrektor, w tym szpitalu zostanie na dłuższe lata.

Te słowa padły na podatny grunt, bo chwilę wcześniej sam dyrektor Domasiewicz roztoczył przed zebranymi wizję szpitala mlekiem i pieniądzem płynącego, choć nie ukrywał, że początki nie były łatwe.

Reklama

115 milionów i „najładniejszy parking w Polsce”

Dyrektor Domasiewicz, dziękując załodze (którą prosił o wyjście z korytarza bliżej centrum wydarzeń), podsumował rok 2025 jako czas rekordowych inwestycji. Szpital pozyskał blisko 115 milionów złotych ze środków zewnętrznych, w tym z KPO.

Lista zakupów i modernizacji jest imponująca: robotyczny system chirurgiczny Hugo, rezonans magnetyczny, karetka, RTG 3D oraz trwający remont parkingu, który – jak nieskromnie zapowiedział dyrektor – ma być „jednym z najładniejszych w Polsce” dzięki nowoczesnym materiałom i stacjom ładowania pojazdów. W planach na 2026 rok jest także rozwój kardiologii przy wsparciu zespołu profesorskiego z Warszawy.

Reklama

Domasiewicz nie bał się też poruszyć tematu tabu przy wigilijnym stole – pieniędzy. Przekazał pracownikom wyczekiwaną wiadomość: NFZ lada dzień przeleje środki za nielimitowane nadwykonania za trzeci kwartał, co ma przywrócić płynność finansową placówki.

Proszę zapamiętać datę 19 grudnia 2025 roku. Dzięki radzie społecznej i podjętym działaniom uspokoimy sytuację na wiele miesięcy – zapewniał dyrektor, dodając, że "sprawy ochrony zdrowia i militarne będą kluczowe", dlatego chce, by przy świątecznych stołach o szpitalu mówiono w dobrym tonie.

Reklama

"Widać pełnię" i widmo transferu do Białegostoku

Wsparcia dyrektorowi nie szczędził Jacek Piorunek, członek zarządu województwa podlaskiego, nazywany przez szpitalników "ambasadorem". Podkreślił, że wkład własny samorządu w przyszłoroczne inwestycje (warte łącznie ponad 100 mln zł) wyniesie 25 milionów złotych.

Piorunek chwalił Domasiewicza za dynamikę działań i umiejętność "wyjścia z przekazem do społeczeństwa". Pozwolił sobie nawet na żartobliwą obawę: 

Trochę się boję, żeby zaraz pan dyrektor nie wylądował w Białymstoku, bo tam są jeszcze większe problemy szpitali niż gdziekolwiek – mówił wicemarszałek, zaznaczając, że zarząd województwa widzi i docenia reformy w Łomży.

Reklama

Opłatek w cieniu wielkiej polityki

Po serii długich przemówień, w których przeplatały się wątki teologiczne, finansowe i inwestycyjne, nastąpił moment tradycyjnego podzielenia się opłatkiem, poświęconym przez biskupa. Mimo podniosłej atmosfery i zapewnień o "grze do jednej bramki", kontrast między liczbą oficjeli a szeregowych pracowników był widoczny.

Czy szpital w zaledwie 9 miesięcy rzeczywiście stanął na nogi pod "władztwem" nowego dyrektora, czy jest to efektowna fasada budowana na kredyt zaufania? O tym przekonamy się w 2026 roku, który ma być "jeszcze bardziej owocny".

Reklama

Czy "Mesjasz" z Łomży rzeczywiście uzdrowił finanse placówki? Więcej w naszej j rozmowie z dyrektorem szpitala Dariuszem Domasiewiczem, dotyczącej planowanych zmian organizacyjnych w Szpitalu Wojewódzkim im. Kardynała Stefana Wyszyńskiego – już wkrótce.

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 19/12/2025 18:07
Reklama

Najnowsze rolki



Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości