Michał Sadowski to wychowanek grającej obecnie w ekstraklasie Wisły Płock. Już drugi sezon przebywa na wypożyczeniu w ŁKS-ie 1926 Łomża, gdzie gra na pozycji napastnika. Michał jest też studentem Wychowania Fizycznego na PWSIiP w Łomży. O czym rozmawiał podczas wywiadu dla oficjalnego serwisu swojego macierzystego klubu?
Obecnie w barwach ŁKS-u masz na swoim koncie jedno trafienie. Masz zamiar powalczyć o wyczyn z poprzedniego sezonu? W trzydziestu ligowych występach strzeliłeś wtedy osiem bramek.
Michał Sadowski: To prawda - pierwszy sezon w Łomży był w moim wykonaniu dosyć dobry. Za miesiąc miną dwa lata, od kiedy przeniosłem się do ŁKS-u. Cały ten czas z pewnością ocenić mogę bardzo pozytywnie. Wydaje mi się, że przenosiny do tego klubu pomogły mi nieco rozwinąć moje umiejętności piłkarskie. Na pewno powalczę też o kolejne bramki.
Jak podkreśliłeś sporo czasu spędziłeś już w ŁKS-ie. To dobrze poukładany klub?
Zgadza się. ŁKS Łomża to bardzo dobrze przygotowany klub. Pod każdym względem. Tyczy się to zarówno samej organizacji, jak i infrastuktury. Nasz stadion to jeden z lepszych obiektów w lidze. Na każdym meczu - zarówno domowych, jak i wyjazdowych - zawsze wspierają nas liczna grupa kibiców. Również atmosfera w drużynie jest bardzo dobra. Wszyscy świetnie się dogadujemy i pomagamy sobie zarówno na boisku, jak i poza nim. O to chodzi w drużynie.
Jakie cele stawia sobie drużyna na rundę wiosenną?
Naszym nadrzędnym celem jest zajęcie miejsca w pierwszej ósemce III ligi grupy pierwszej. Bardzo wierzę w to, że nam się uda. My oczywiście zrobimy wszystko co w naszej mocy, żeby ten cel zrealizować.
Kto w twojej ocenie będzie się cieszył z awansu do II ligi?
Myślę, że lider naszej grupy ma na to największe szanse. ŁKS Łódź zdecydowanie najlepiej prezentuje się na boisku. Patrząc na całą ligę to właśnie oni są na najwyższym poziomie i wydajade mi się, że w tym roku wywalczą awans.
Jakie plany na najbliższe miesiące ma Michał Sadowski? Starasz się godzić grę w piłkę ze studiami. Wystarcza na to wszystko czasu?
O planach na przyszłość jeszcze tak naprawdę nie myślałem. Jeśli oczywiście pojawiłaby się możliwość pozostania w Łomży, to z pewnością bardzo poważnie wziąłbym ją pod uwagę.
Godzenie studiów z zawodem piłkarza generalnie nie stanowi dla mnie jakiś większych problemów. Profesorowie oraz Rektor są dla nas bardzo wyrozumiali. Zdają sobie sprawę, że jest to nasza praca i chcemy ją wykonywać jak najlepiej. Generalnie zawsze idą nam na rękę. Często udaje się ustalić inne terminy zaliczeń czy kolokwiów. Jestem im za to bardzo wdzięczny.
Oglądasz poczynania Wisły w Lotto Ekstraklasie?
Oczywiście śledzę każdy mecz Wisły Płock. Jeśli tylko nie ma mnie w Płocku, to włączam telewizor. Ogólnie byłem na czterech spotkaniach na naszym stadionie w ekstraklasie.
Patrząc na grę tej drużyny można śmiało dojść do wniosku, że miejsce, które aktualnie zajmuje trochę zamazuje jej prawdziwą siłę i ambicje. Trzymam kciuki i życzę Wiśle, by po rundzie zasadniczej zajęła miejce w pierwszej ósemce ekstraklasy. Oby jak najwyższe!
Wywiad ukazał się w niedzielę 8 stycznia na oficjalnej stronie Wisły Płock: http://www.wisla-plock.pl