Zespół Młodych Orłów zdobył Superpuchar Miejskiej Ligi Piłki Nożnej. W meczu o trofeum wygrali 4:3 z Kulturalnymi Łomża.
- Po to wychodzimy na mecz, by wygrać. Wierzyliśmy, że to zrobimy i swoją dyscypliną na boisku, walecznością i charakterem sięgnęliśmy po puchar - mówi Mateusz Mocarski, zawodnik Młodych Orłów.
25-latek zaznacza, że na początku spotkania była wymiana - akcja za akcję. - Straciliśmy pierwsi szybko bramkę, która można powiedzieć tylko nas nakręciła. Odpowiedzieliśmy trzema trafieniami. Cofnęliśmy się i czekaliśmy, co zrobi przeciwnik, który oddawał dużo strzałów, ale w większości były niecelne lub dobrze spisywał się nasz bramkarz. Byliśmy dobrze zorganizowany w obronie - dodaje.
Jego ekipa czekała na kontry. - Próbowaliśmy, ale bez skutku. Rywale zdobyli kontaktowego gola. Mogliśmy podwyższyć, ale jeśli już piłka mijała bramkarza to raz przykładowo uderzyła w poprzeczkę. Kulturalni wyrównali, ale na szczęście to do nas należało ostatnie słowo - mówi Mocarski.
Gracz Orłów zaznacza, że Kulturalni grali przez dziewięć minut w przewadze, a nie potrafili zdobyć bramki. - przed meczem byli bardzo pewni siebie i to chyba ich trochę zgubiło. My potwierdziliśmy, że potrafimy wygrywać. Zwyciężyliśmy ich w Pucharze Ligi i teraz w starciu o Superpuchar, a zarazem punkty w lidze - dodaje.
Mocarski ma nadzieję na dobry wynik w tym sezonie. - Mamy ambicje namieszać w czołówce ligi i tym meczem to potwierdziliśmy. Jesteśmy drużyną, która dopiero się buduje. Mamy nowe twarze. Wszystko idzie w dobrym kierunku. Potwierdzają to nasze ostatnie wyniki - kończy.