Reklama

Mróz, choć mniejszy, cały czas zabija

06/02/2013 07:34

Niewielka odwilż, jaka panuje w całym regionie od kilku dni, nie sprawia, że problem zamarznięcia zniknął. Temperatura w okolicach 0 st. C jest nadal groźna. Od początku lutego w województwie podlaskim życie z powodu nadmiernego wychłodzenia organizmu straciły już dwie osoby- jedna z nich wczoraj.

Mróz, nawet tak niewielki, jak w ostatnich dniach, nadal łatwo powoduje szybkie wychłodzenie organizmu. Choć termometry pokazują ok. - 2 st. C, temperatura odczuwalna jest znacznie niższa. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa szacuje, że jej poziom wynosi w tej chwili ok. -18 do - 24 st.C, a zagrożenie wychłodzeniem ocenia na "3" (duże) w skali pięciostopniowej.

- Okres zimowy, zwłaszcza, gdy temperatury spadają poniżej zera to najtrudniejszy czas dla osób bezdomnych, samotnych, w podeszłym wieku oraz niezaradnych życiowo i nadużywających alkoholu. To właśnie one są najbardziej narażone na wychłodzenie organizmu- przypominają policjanci.

W ostatnich dniach mróz zabił dwie osoby. 59-letni mieszkaniec Grajewa został znaleziony w przydrożnym rowie na początku lutego. Wczoraj do policji dotarła zaś informacja o zamarzniętym  51-latku, mieszkającym w powiecie grajewskim. W całym województwie od początku zimy zamarzło już dziewięć osób.

Widząc osoby długo przebywające na dworze, warto reagować, nim będzie za późno. Do bezdomnych, znajdujących się pod wpływem alkoholu lub osób wyraźnie zmarzniętych można wezwać pogotowie lub policję. Funkcjonariusze mogą zaproponować potrzebującym przewiezienie do noclegowni lub ogrzewalni- oba pomieszczenia działają w Łomży. W województwie działa też całodobowy, bezpłatny numer Centrum Kryzysowego Podlaskiego Urzędu Wojewódzkiego w Białymstoku – 800 444 989.
Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości