Pięćdziesiąt litrów paliwa ukradł ze stacji paliw położonej przy drodze krajowej nr 8 kierowca audi na niemieckich numerach rejestracyjnych. W pościg za nim ruszyli policjanci z zambrowskiej komendy policji. Mężczyzna pędził ulicami, uciekając przed policją. Wreszcie porzucił pojazd i zaczął uciekać pieszo. Przy sobie miał pistolet.
Kierowca audi zatankował pojazd na stacji w Radulach w gminie Tykocin. Do baku wlał ponad pięćdziesiąt litrów benzyny i odjechał, nie płacąc za nią.
W stan gotowości zostały postawione służby patrolujące drogę krajową nr 8. Wkrótce opisywane audi pojawiło się w okolicach Zambrowa.
- Policjanci natychmiast za nim ruszyli. Jednak siedzący za jego kierownicą mężczyzna nie miał zamiaru się zatrzymywać. Nie reagował na sygnały nakazujące zatrzymanie i zaczął uciekać. Podczas pościgu kierujący widząc, że nie uda mu się zbiec, porzucił pojazd i zaczął dalej uciekać pieszo- przekazują policjanci z Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku.
Wtedy mundurowym udało się zatrzymać kierowcę. Okazało się, że 35-letni Łotysz, który siedział za kierownicą audi, jest pod wpływem alkoholu- w organizmie miał 0,4 promila. Mężczyzna był uzbrojony. Policjanci znaleźli w samochodzie pistolet gazowy, na którego posiadanie niezbędne jest zezwolenie i amunicję.
Łotysz został zatrzymany w areszcie. Zajmie się nim sąd.