Ligawki, trombity, bazuny i rogi pasterskie po raz kolejny zabrzmią dziś w Ciechanowcu. To jedyna okazja, by usłyszeć dźwięk zapomnianych instrumentów pasterskich, nieodłącznie związanych z rozpoczynającym się adwentem.
Organizowany w pierwszy weekend grudnia Konkurs gry na instrumentach pasterskich przyciąga zwykle ponad stu muzyków. W Muzeum Rolnictwa im. ks. Krzysztofa Kluka instrumentaliści z różnych regionów Polski oraz Litwy, Białorusi, Ukrainy i Słowacji grają na ligawkach, trombitach, bazunach, rogach pasterskich i ponad trzydziestu rodzajach innych instrumentów pasterskich. Nie brakuje też dzieci, które z zapałem dmą w ogromne trąby.
Najlepsi mogą liczyć na nagrody finansowe. W ubiegłym roku ich pula wyniosła kilka tysięcy złotych.
Przede wszystkim jednak gra na ligawach to powrót do dawnej tradycji. Dźwięk drewnianych trąb rozlegał się w części województwa podlaskiego w czasie adwentu. Zwyczaj przetrwał do czasów międzywojennych. Podczas drugiej wojny światowej używanie ligawek zostało zabronione.
Tradycja na nowo ożyła już po wojnie, kiedy ówczesny dyrektor ciechanowieckiego Muzeum znalazł ligawę na strychu jednego z domów. Charakter konkursu grze na instrumentach pasterskich został nadany w 1974 roku. Ligawki, trombity i rogi będą rozbrzmiewać w Ciechanowcu przez cały weekend.