- Przez ponad sześć lat nic nie zapowiadało tragedii. Oliwia rozwijała się jak inne dzieci, nie chorowała więcej ani mniej. Diagnoza spadła na nas w kwietniu tego roku jak grom z jasnego nieba: ostra białaczka limfoblastyczna- opowiada Katarzyna Pietruszka, mama siedmioletniej Oliwii. Dziewczynka ma szansę zwalczyć chorobę, ale potrzebuje pieniędzy na leczenie. Rodziców, mieszkających w dotkniętym ogromnym bezrobociem Kolnie, nie stać na ratowanie życia swojej córeczki.
Zaczęło się niepozornie. Chodząca do przedszkola dziewczynka zaczęła skarżyć się na częste bóle brzucha, złe samopoczucie.
- Niepokoiła nas utrzymująca się gorączka. Nie byliśmy jednak przygotowani na taką diagnozę... Białaczka limfoblastyczna- to spadło na nas jak grom. Diagnozę postawili lekarze Szpitala Wojewódzkiego w Łomży, jeszcze tego samego dnia Oliwia została przetransportowana do Uniwersyteckiego Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Białymstoku- opowiada mama dziewczynki.
7-latka w oddziale onkologicznym DSK przebywa od kwietnia. Przez cztery miesiące zaledwie dwa razy udało się rodzicom zabrać córeczkę do domu.
- Każde wyjście ze szpitala wymaga jednak podawania specjalistycznych tabletek na odgrzybianie organizmu. Porcja dziesięciu tabletek kosztuje trzy tysiące złotych. Na razie otrzymaliśmy je dzięki Fundacji Pomóż Im z Białegostoku, do której należymy. Co będzie dalej? Nie wiem...- nie ukrywa kobieta.
Państwo Pietruszka mieszkają w Kolnie. Katarzyna spodziewa się drugiego dziecka- i już wie, że po urlopie macierzyńskim nie ma co szukać miejsca w firmie, w której pracowała do tej pory. Ojciec Oliwii w mieście dotkniętym 20-procentowym bezrobociem szuka jakiejkolwiek pracy. Na razie bezskutecznie.
Rodzice, przy pomocy rodziny i przyjaciół, wszystkimi siłami starają się znaleźć pieniądze na leczenie małej Oliwii. Miesięczny koszt terapii to ponad 3,5 tysiąca złotych.
Państwo Pietruszka marzą też o zdobyciu ok. 13 tysięcy złotych, które pozwoliłyby im na zabezpieczenie krwi pępowinowej, którą można pobrać od ciężarnej Katarzyny. Krew pępowinowa stanowi źródło krwiotwórczych komórek macierzystych, które podobnie jak szpik, mogą być przeszczepione w celu odbudowania układu krwiotwórczego i odpornościowego.
Taka "baza" pozwoliłaby rodzicom spać nieco spokojniej- w chwili, kiedy okaże się, że małej Oliwii nie wystarcza chemioterapia, a do utrzymania jej przy życiu niezbędny jest przeczep, odpadnie wielomiesięczne oczekiwanie na to, czy znajdzie się odpowiedni dawca.
- Oliwia zdaje sobie sprawę ze swojej choroby. Już na pierwszej wizycie u lekarza, pani doktor powiedziała, że przed dzieckiem niczego się nie ukrywa- mówi mama dziewczynki. - Wie, na jakie jedzie badania, dzielnie znosiła powikłania po chemioterapii: popalony przełyk, zapalenie trzustki. Stała się dużo mądrzejsza, nadal jednak śmieje się, psoci i chce bawić jak mała dziewczynka. Czasem tylko pyta, czy damy radę...
Nr konta: 44 1160 2202 0000 0000 9776 5536 KRS 0000288520 z dopiskiem: Oliwia Pietruszka