Siedem osób zdołał upchnąć w oplu astra 21-latek, który sam usiadł za kierownicą samochodu. Na dodatek mężczyzna był pijany- badanie wykazało u niego ponad pół promila alkoholu.
Opel został zatrzymany do kontroli drogowej wczoraj po godz. 22.00 w Wysokiem Mazowieckiem.
Policjant, który chciał skontrolować dokumenty kierowcy, przeżył spore zaskoczenie, kiedy okazało się, że w samochodzie jedzie aż osiem osób.
- Dodatkowo okazało się, że za kierownicą astry siedział pijany 21-latek. Badanie alkomatem wykazało u kierującego ponad pół promila alkoholu w organizmie- podają policjanci z Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku.
Mężczyzna tłumaczył mundurowym, że chciał odwieźć do domu koleżankę. Dlaczego w odwiezieniu dziewczyny uczestniczyło aż tyle osób? Tego młodzieniec nie potrafił już wyjaśnić policjantom. Za złamanie prawa podczas "szarmanckiej" próby dostarczenia koleżanki do mieszkania, 21-latek odpowie przed sądem.