Reklama

Pijany 38-latek skończył jazdę na drzewie

10/05/2024 11:08

Policjanci zatrzymali 38-latka, który kierował fordem mając niemal 0,9 promila alkoholu w organizmie. Jazdę zakończył na drzewie. Mówił policjantom, że podwoził nieletnią siostrzenicę i jej koleżankę do sklepu. Teraz o jego losie zdecyduje sąd. Za jazdę w stanie nietrzeźwości grozi do 3 lat pozbawienia wolności.

Wczoraj po 23 dyżurny łomżyńskiej jednostki otrzymał zgłoszenie, że na terenie gminy Nowogród ford uderzył w drzewo. 

- Jako pierwsi na miejsce dotarli funkcjonariusze patrolówki. Tam obok auta zastali dwóch siedzących mężczyzn. Jednym z nich był zgłaszający zdarzenie, drugim był kierujący fordem. Tym drugim okazał się 38-latni mieszkaniec powiatu łomżyńskiego. 38-latek nie wymagał pomocy medycznej, jednak od razu policjanci wyczuli od niego woń alkoholu. Mężczyzna przyznał się, że trochę wypił. Powiedział też policjantom, że podwoził do sklepu swoją nieletnią siostrzenicę i jej koleżankę. W pewnym momencie stracił panowanie nad pojazdem, zjechał z drogi i uderzył w drzewo. Jego pasażerki zaraz po zdarzeniu opuściły pojazd i wróciły do domu - poinformowała Komenda Miejska Policji w Łomży.

Reklama

Badanie alkomatem, wykonane już przez patrol ruchu drogowego, wykazało, że 38-latek miał niemal 0,9 promila alkoholu w organizmie. Mężczyźnie policjanci zatrzymali prawo jazdy, pojazd natomiast został odholowany na policyjny parking. Teraz o jego losie zdecyduje sąd. Za jazdę w stanie nietrzeźwości 38-latkowi grozi do 3 lat pozbawienia wolności. Mężczyzna odpowie też za spowodowanie wypadku.

Źródło: KMP Łomża
Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości