Reklama

Pijany w kradzionym bmw rozbił się na DK 61

13/07/2018 10:47

Kierowca BMW nie zatrzymał się do kontroli drogowej. Dlaczego? Zapewne dlatego, że prowadził samochód w stanie nietrzeźwości, a auto którym się poruszał zostało skradzione na terenie Niemiec. Obywatel Litwy usłyszał już zarzuty. Teraz jego dalszym losem zajmie się sąd.

Dyżurny grajewskiej komendy, w miniony poniedziałek, przed północą, otrzymał zgłoszenie, że kierujący pojazdem bmw, który porusza się DK 61 na odcinku Kolno-Grajewo, prawdopodobnie jest nietrzeźwy.

Na miejsce zdarzenia natychmiast zostali skierowani policjanci z grajewskiej „drogówki”. W miejscowości Popowo mundurowi zauważyli samochód, którego marka i kolor odpowiadały pojazdowi ze zgłoszenia. Funkcjonariusze natychmiast postanowili zatrzymać auto do kontroli drogowej. Kierowca jednak przyspieszył i zaczął jechać w kierunku miejscowości Toczyłowo, lekceważąc sygnały świetlne i dźwiękowe. Mundurowi natychmiast podjęli pościg. W miejscowości Miecze, nieodpowiedzialny kierujący stracił panowanie nad pojazdem, uderzył w jaz kanału i zaczął uciekać w kierunku pola kukurydzy. Grajewscy policjanci bezzwłocznie rozpoczęli poszukiwania mężczyzny. Został on zatrzymany przy drodze K61. To nie jest jednak koniec historii.

Reklama

Jak się okazało bmw, którym kierował 30-latek zostało dzień wcześniej skradzione na terenie Niemiec. Z kolei sam kierujący prowadził pojazd w stanie nietrzeźwości. Badanie alkomatem wykazało, że miał on prawie promil alkoholu w organizmie. Mężczyzna usłyszał już zarzuty. Teraz jego dalszym losem zajmie się sąd.

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości