Reklama

Plac manewrowy znika z egzaminów. Jak reforma ministerstwa zmieni krajobraz łomżyńskich ulic?

30/03/2026 13:31

Łomża od lat cieszy się mianem niepisanej stolicy polskich kandydatów na kierowców. To tutaj, nad Narwią, tysiące osób z Warszawy, Śląska czy najdalszych zakątków kraju szukało swojej szansy na upragnione „plastikowe prawo jazdy”. Jednak nadchodzące zmiany w systemie egzaminowania, zapowiedziane przez Ministerstwo Infrastruktury, mogą sprawić, że znany nam dotychczas krajobraz miasta, zdominowany przez charakterystyczne „elki”, przejdzie gruntowną transformację. Resort ogłosił właśnie koniec pewnej epoki: plac manewrowy w formie, którą znamy, przechodzi do historii.

Najważniejszą zmianą, która uderzy w dotychczasowe przyzwyczajenia instruktorów i kursantów, jest niemal całkowita likwidacja części praktycznej egzaminu na placu manewrowym dla kategorii B. Przez dekady to właśnie „łuk” był największym postrachem zdających – miejscem, gdzie stres często brał górę nad umiejętnościami, a błąd o centymetr oznaczał koniec marzeń o sukcesie. 

Wiceminister infrastruktury Stanisław Bukowiec podkreśla, że Polska w końcu dogania europejskie standardy, gdzie ocenia się przede wszystkim realne umiejętności w codziennym ruchu drogowym, a nie wyuczone na pamięć schematy. Dla Łomży oznacza to jedno: egzamin w całości przenosi się na ulice miasta.

Reklama

Zniknięcie placu z arkusza egzaminacyjnego nie oznacza, że manewry przestaną być sprawdzane. Wręcz przeciwnie, zostaną one wplecione w naturalny rytm jazdy miejskiej. Parkowanie, zawracanie czy ruszanie na wzniesieniu będą weryfikowane tam, gdzie faktycznie mają znaczenie – między innymi autami, przy krawężnikach i na realnych wzniesieniach, których w Łomży nie brakuje. Dla osób przyjeżdżających tu „na łatwiejszy egzamin”, sytuacja może stać się bardziej skomplikowana. O ile plac manewrowy można było wyćwiczyć do mechanicznej perfekcji, o tyle nieprzewidywalność ruchu na skrzyżowaniach przy Starym Rynku czy na ul. Wojska Polskiego będzie wymagała od przyszłych kierowców autentycznej orientacji w terenie i pewności za kierownicą.

Reforma nie ogranicza się jedynie do praktyki, bo potężne cięcia czekają także teorię. Obecna baza pytań, licząca ponad 3,5 tysiąca pozycji, zostanie drastycznie odchudzona. Ministerstwo przyznaje, że wiele z obecnych zagadek nie przystaje do realiów nowoczesnego ruchu drogowego. Nowy system ma być oparty na jawności i przejrzystości – koniec z pytaniami-pułapkami, które sprawdzały bardziej spostrzegawczość lingwistyczną niż wiedzę o bezpieczeństwie. Nowe Centrum Egzaminowania, które zastąpi dotychczasowe komisje, ma zadbać o to, by pytania odzwierciedlały rzeczywiste zagrożenia, z jakimi młody kierowca mierzy się na drodze, uwzględniając przy tym najnowszy postęp technologiczny w pojazdach.

Reklama

Dla łomżyńskiego WORD-u oraz naszych szkół nauki jazdy te zmiany to sygnał do całkowitej reorientacji sposobu szkolenia. Plac manewrowy pozostanie jedynie miejscem pierwszych kroków dla zupełnie początkujących, by mogli bezpiecznie zapoznać się z obsługą pedałów i kierownicy. Później cała energia instruktorów będzie musiała zostać skierowana na miasto. Może to oznaczać, że łomżyńskie ulice staną się jeszcze bardziej zatłoczone, ale cel jest jasny: wypuszczenie na drogi kierowców, którzy potrafią myśleć samodzielnie, a nie tylko odtwarzać wyuczone punkty w lusterkach. Czy Łomża utrzyma status „egzaminacyjnego raju”? Czas pokaże, ale jedno jest pewne – droga do zdobycia prawa jazdy w 2026 roku będzie prowadzić przez znacznie bardziej realne wyzwania niż kiedykolwiek wcześniej.

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości