Dziś mija 72. rocznica bitwy stoczonej 23 czerwca 1944 roku w Czerwonym Borze przez żołnierzy polskiego podziemia z kilkunastokrotnie liczebniejszą regularną i doskonale uzbrojoną armią niemiecką. Z tej okazji dzisiaj na cmentarzu katedralnym w Łomży odsłonięta została tablica poświęcona kpt. "Białemu" i jego żołnierzom poległym w tej bitwie, a w minioną niedzielę w Wygodzie odbyła się uroczystość zorganizowana przez Gminę Łomża.
Odsłonięciu pamiątkowej tablicy na cmentarzu w Łomży towarzyszył apel poległych oraz wystąpienia m.in. Prezydenta Łomży Mariusza Chrzanowskiego i znanego publicysty Leszka Żebrowskiego, syna oficera SZP, Związku Walki Zbrojnej i Armii Krajowej na Ziemi Łomżyńskiej oraz więźnia politycznego Franciszka Żebrowskiego. Nową tablicę poświęcił proboszcz parafii pw. Św. Andrzeja Boboli Ks. Andrzej Popielski.
- Dziękuję osobom, które powodują, że w naszym mieście na nowo odżywają nasze patriotyczne odczucia. To dzięki takim osobom jak Darek Syrnicki i osobom z nim współpracującym możemy być dumni z tego, że w naszym mieście dzieje się bardzo dużo przedsięwzięć związanych z kultywowaniem tradycji patriotycznej - podkreślił Prezydent Łomży Mariusz Chrzanowski. - Dzisiaj odsłaniamy na nowo pomnik żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych. Ludzi, którzy walczyli w czasie II wojny światowej z niemieckim najeźdźcą. Po II wojenie światowej walczyli z siłami poskomunistycznymi. To dzięki tym osobom, które tutaj spoczywają możemy żyć w wolnej i niepodległej Polsce - mówił Mariusz Chrzanowski.
Po apelu poległych, podczas którego wyczytane zostały nazwiska poległych na polu walki żołnierzy i oficerów, głos zabrał historyk dr Leszek Żebrowski.
- Na takich cmentarzach jak ten bardzo często leżą bohaterowie, zapomniani, wyrzuceni, wypędzeni, ci którzy mieli zniknąć z naszej historii. I tu mamy przykład tego, że jest to niemożliwe, że na to nie pozwolimy. Można czekać kilkadziesiąt lat, ale sprawiedliwości staje się zadość - mówił na wstępie Leszek Żebrowski, po czym opowiedział w skrócie o historii bitwy w Czerwonym Borze i znaczeniu dla jej przebiegu postawy kpt. Antoniego Kozłowskiego ps. "Biały", który ze swoimi żołnierzami ruszył na pomoc okrążonym rodakom. - Śpiesząc na pomoc, naraził siebie i swoich podkomendnych. On zginął, ale dzięki temu znaczna część zgrupowania żołnierzy Armii Krajowej, Narodowej Organizacji Wojskowej z tej pułapki wyszła, uratowała życie - podkreślał.
Żebrowski wspomniał też, że historia tej bitwy dotyczy również jego samego, ponieważ w tej samej akcji, w której zginął kpt. Kozłowski brał udział jego ojciec, por. AK Franciszek Żebrowski.
Wcześniej, bo w niedzielę 19 czerwca, w Wygodzie również odbyła się uroczystość upamiętniająca to samo wydarzenie, zorganizowana przez Wójta Gminy Łomża Piotra Kłysa i dyrektor Szkoły Podstawowej w Wygodzie Małgorzatę Arnistę. Uczestniczyli w niej kombatanci, mieszkańcy, samorządowcy i służby mundurowe.
- Bohaterowie, których bezprzykładne oddanie ojczyźnie dziś wspominamy, żyli w czasie wojny - mówił wójt. - Być może codziennie odmierzali własny patriotyzm miarą najwyższego poświęcenia. Być może codziennie, wychodząc z domu całowali dzieci po raz ostatni. Być może codziennie oddychali powietrzem o zapachu śmierci. Na pewno codziennie musieli odpowiadać sobie na pytanie: ile dziś oddam ukochanej Polsce? Taki był ich patriotyzm.
Podczas polowej mszy św. Ks. Proboszcz Andrzej Popielski przywołał postawę Polaków, którzy wykazali całkowite poświęcenie na rzecz wolnej Polski. Zachęcał do inspiracji takimi zachowaniami w życiu codziennym współczesnego człowieka.
Po mszy św. swój program artystyczny przedstawili uczniowie szkoły podstawowej w wygodzie. Refleksjami na temat wydarzeń sprzed ponad 70 lat podzielili się Wojewoda Podlaski Bohdan Paszkowski i Poseł Lech Kołakowski. Potem złożono wieńce pod pomnikiem upamiętniającym wydarzenia na naszej ziemi z czerwca 1944 r.