Osobowy peugeot zjechał na pas do skrętu w lewą stronę. Kierowca zaczął już skręcać, kiedy z impetem wjechał w niego nieoznakowany policyjny radiowóz. Całe zdarzenie zarejestrowała kamera zamontowana w ciężarówce jadącej za peugeotem. Film trafił do sieci.
Do dramatycznego zdarzenia doszło ostatniego dnia lipca na drodze krajowej nr 8, obok skrzyżowania ze zjazdem do Kołak Kościelnych.
Kierowca peugeota 206 jechał pomiędzy kolumną ciężarówek. Szykując się do skrętu w lewo, zjechał na wyłączony z ruchu fragment jezdni i po chwili znalazł się na pasie do lewoskrętu. Kiedy podjął manewr, w bok peugeota z impetem uderzył jadący na sygnale policyjny opel vectra.
Peugeot z kompletnie rozbitym przodem i bokiem od strony kierowcy, zatrzymał się na pasie do skrętu. Vectra wpadła do przydrożnego rowu.
Całe zdarzenie nagrała kamera zamontowana w kabinie ciężarówki jadącej za peugeotem. Podróżujący nią obcokrajowcy dosadnie, w języku rosyjskim, komentują zdarzenie, którego byli obserwatorami. Kierowca tira nie zatrzymał się jednak, by udzielić pomocy uczestnikom wypadku.
Na szczęście, mimo ogromnej siły uderzenia, ani kierowca peugeota, ani policjanci jadący radiowozem, nie odnieśli obrażeń wymagających hospitalizacji.
Film z wypadku trafił już do sieci, od około doby krąży wśród polskich internautów. W licznych komentarzach zamieszczonych pod nagraniem widzowie nie mają wątpliwości, że funkcjonariusze policji powinni ponieść odpowiedzialność za spowodowanie wypadku.