Reklama

Porażka ŁKS-u na własnym boisku [VIDEO i FOTO]

20/08/2017 18:51

Porażką 1:2 zakończyło się spotkanie 3. kolejki III ligi piłki nożnej pomiędzy ŁKS-em 1926 Łomża a Ursusem Warszawa. Tym samym powtórzył się więc wynik sprzed roku, kiedy to goście również wywieźli komplet punktów z Łomży. Podobnie jak w poprzednim sezonie, to ŁKS jako pierwszy objął prowadzenie...

Grę ze środka boiska po pierwszym gwizdku sędziego rozpoczęli goście, którzy od razu podjęli próbę zaskoczenia defensywy biało-czerwonych długim podaniem na skrzydło. Nie tylko pierwsze zagranie piłkarzy Ursusa było tak ofensywne. Przyjezdni od początku ruszyli do przodu chcąc jak najszybciej otworzyć wynik rywalizacji. Łomżyńska obrona nie dała się jednak zaskoczyć ani tym pierwszym zagraniem, ani późniejszymi atakami i nie dopuszczała do zagrożenia pod bramką Pawła Lipca. Z czasem napór Ursusa osłabł i do głosu zaczęli dochodzić piłkarze z Łomży.

W 26. minucie piłka po raz pierwszy znalazła się w bramce. Głową skierował ją do siatki Reinaldo Melao, ale sędzie nie uznał gola dopatrując się pozycji spalonej. Trzy minuty poźniej nie było już cienia wątpliwości, że gol został zdobyty prawidłowo, a w roli głównej podobnie jak chwilę wcześniej, wystąpił brazylijski stoper ŁKS-u, który strzałem głową pokonał Artura Halucha.

Reklama

Po objęciu prowadzenia ŁKS mocnie ruszył do ataku, chcąc dołożyć drugie trafienie i powiększyć przewagę. W 35. minucie bliski tego był Marcin Świderski, który bezpośrednim strzałem z rzutu wolnego chciał zaskoczyć bramkarza gości. Ten jednak obronił strzał pomocnika biało-czerwonych.

Niestety, przewaga ŁKS-u w końcówce pierwszej połowy nie tylko nie przełożyła się na drugie trafienie. Fatalny błąd przytrafił się w 43. minucie Michałowi Misiakowi, który na 30. metrze stracił piłkę, co zakończyło się wyrównującym trafieniem Pawła Wolskiego.

Reklama

Jeszcze przed przerwą znakomitą szansę na ponowne objęcie prowadzenia miał Rafał Maćkowski. Kapitalnym dośrodkowaniem z prawego skrzydła na dalszy słupek popisał się Damian Gałązka. Maćkowski rzucił się "szczupakiem" i głową skierował piłkę tuż przy słupku, ale na posterunku był Haluch, który odbił piłkę na rzut rożny.

Na drugą połowę ŁKS wyszedł zdeterminowany, by odzyskać prowadzenie i ruszył do ataku. W 51. minucie na bramkę gości uderzał sprzed pola karnego Maćkowski, ale za słabo by sprawić kłopot bramkarzowi Ursusa. Za to chwilę później gra przeniosła się pod bramkę Pawła Lipca. W 54. minucie goście wykonywali rzut rożny, po którym w dużym zamieszaniu, kiedy Lipiec dwukrotnie bronił strzały piłkarzy Ursusa, piłkę do bramki ŁKS-u skierował Przemysław Sztybrych.

Reklama

ŁKS do końca próbował odwrócić losy spotkania, ale goście grali uważnie w obronie, a przy tym zagrażali niebezpiecznymi kontratakami. Wynik meczu nie uległ już jednak zmianie aż do końcowego gwizdka arbitra i ełkaesiacy musieli przełknąć gorycz drugiej domowej porażki w tym sezonie.

Po trzech meczach zespół trenera Krzysztofa Ogrodzińskiego ma na koncie dwie porażki i jeden remis. Z jednym punktem spadł w tabeli III ligi na 16. miejsce. W najbliższą środę nasi piłkarze staną przed znacznie trudniejszym zadaniem, bo w wyjazdowym meczu zmierzą się z drużyną Drwęcy Nowe Miasto Lubawskie, która przypomnijmy, wywalczyła awans do II ligi, ale z powodów pozasportowych oddała swoje miejsce w wyższej klasie rozgrywkowej ŁKS-owi Łódź. O rehabilitację będzie więc bardzo trudno. Natomiast przed własną publicznością biało-czerwoni powalczą o ligowe punkty dokładnie za tydzień, w niedzielę 27 sierpnia. Do Łomży przyjedzie wówczas beniaminek III ligi Tur Bielsk Podlaski, który jak dotąd radzi sobie nieco lepiej niż nasza drużyna, mając na koncie również dwie porażki, ale oprócz nich także jedno zwycięstwo.

Reklama

ŁKS 1926 Łomża - Ursus Warszawa 1:2 (1:1)

Bramki: 29. Melao - 43. Wolski, 54. Sztybrych

ŁKS: Lipiec - Kaliszewski, Melao, Świderski (71. Kacprzyk), Gałązka, Maćkowski, Sadowski (62. Tarnowski), Rydzewski (83. Zalewski), Misiak, Kaput, Grabowski (86. Mocarski)

Ursus: Haluch - Ślesicki, Zawada, Ćwik, Kamiński, Prusinowski, Kołowski, Mąka, Kabala, Sztybrych, Wolski

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości