Reklama

Radni muszą zdecydować, czy Łomża wyrówna stawki podatków [VIDEO]

21/10/2021 16:15

​​​​​​Miasto może być zmuszone do wyrównania stawek obowiązujących podatków. Powodem jest m.in. wzrost cen towarów i usług, cykliczne podnoszenie płacy minimalnej, ale także wzrost cen energii, za którą miasto w 2022 roku będzie musiało zapłacić kilka milionów złotych więcej.  Podatki nie były u nas podnoszone od 2013 roku.

Jak podkreśla skarbik Elżbieta Parzych, władze miasta starają się jak najmniej obciążać mieszkańców, jednak przy obecnym wzroście cen towarów, usług, energii i płacy minimalnej, zmiana stawek pozwoli przynajmniej w niewielkim stopniu pomóc w uregulowaniu zobowiązań samorządu. Gdyby zmiany nie zostały wprowadzone, to budżet w 2022 roku byłby skromniejszy o około 2 miliony złotych.

- Nie jest to jakaś wielka kwota, natomiast same skutki podwyżki energii to jest ponad 4 miliony złotych w skali naszych wszystkich jednostek. – mówi skarbnik Elżbieta Parzych.

Reklama

Rosnące ceny w Polsce to nie jedyny problem. Władze miasta mają już informacje od ministra finansów, na jaką wysokość subwencji i udziałów w PIT może liczyć nasz samorząd w następnym roku. Nie są to dane optymistyczne.

- Ku naszemu rozczarowaniu są to niższe kwoty o prawie 5 milionów złotych. Mając na uwadze, że najniższe wynagrodzenie wzrośnie w przyszłym roku o 7,5 procent, ceny energii drastycznie – o 85 proc., to jest to naprawdę dla nas zaskakujące, dlaczego te transfery z budżetu państwa mamy mieć na poziomie niższym.

Reklama

Skarbnik podkreśla, że proponowane przez władze miasta nowe stawki mają być zbliżone do tych, które obowiązują w sąsiednich samorządach. Obecnie są w wielu przypadkach niższe. 

- Na tle 10 okolicznych gmin mamy jedne z najniższych stawek. Tylko nieliczne gminy i w nielicznych pozycjach mają deczko niższe te stawki. Jeżeli porównamy miasto Łomża na tle podobnych samorządów, czyli miast na prawach powiatu, i też 10 takich samorządów wzięliśmy dla porównania, też wypadamy najniżej.(…)  Jeżeli te podwyżki zaproponowane przez nas rada zechciałaby uchwalić, to też one są niższe niż w innych samorządach już funkcjonują – dodaje Elżbieta Parzych.  - Obserwujemy, jak inne gminy się zachowują w tej sytuacji i widzimy po opublikowanych uchwałach, że niektóre samorządy już we wrześniu podjęły uchwały podatkowe i wszystkie z nich proponują prawie maksymalne stawki. W naszym przypadku, w żadnej kategorii nie mamy do czynienia z maksymalną stawką. Wszystkie stawki są poniżej.

Reklama

Wyrównanie stawek podatków jest zasadne również wg. radnego Ireneusza Cieślika.  Doprowadza do tego polityka państwa.

- Polityka państwa, zmierzająca do podniesienia podatków w każdej dziedzinie i podwyżki cen, doprowadza do tego, że my, jako samorząd, chcąc istnieć i nie mieć problemów finansowych,  niestety musimy podnieść podatki w tych dziedzinach, które są od nas zależne – mówi. - Ja wiem, że każde podniesienie podatku jest dla samorządu rzeczą trudną, jednak polityka rządu doprowadza do tego, że pomimo iż nie podnosiliśmy podatków, w tej obecnej sytuacji jesteśmy zmuszeni, by wyrównać procentowo czy kwotowo podatki do okolicznych gmin, które dawno już to zrobiły.

Reklama

Podatki nie były u nas podnoszone od 2013 roku. Skarbnik miasta Elżbieta Parzych dodaje, że gdyby radni sukcesywnie podnosili podatki w przypadku inflacji, a obniżali w przypadku deflacji – obowiązujące kwoty byłyby wyższe, niż zaproponowane teraz przez władze miasta. Zaprzecza też informacjom, że planowane stawki mają być znacznie wyższe od obecnych.

- Media się rozpisują, że to jest 70 procent. W żadnej stawce nie jest to 70 procent, to mocno zaokrąglone do góry. Natomiast  podamy to kwotowo, o jaką kwotę wzrosną, są to naprawdę znikome kwoty, bo np. grunty pozostałe wzrosną o 17 groszy – tłumaczy.

Reklama

Ostateczną decyzję o stawkach podatków podejmą łomżyńscy radni.

 

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości