Sobotni poranek był dotychczas najchłodniejszym tej zimy, ale niewykluczone, że ostatnim. W Suwałkach termometry zanotowały - 27 st. C. Tymczasem przy powierzchni ziemi było jeszcze chłodniej, bo -33 st. C. Stacja pogodowa IMGW-PIW w Marianowie koło Łomży wskazała dziś rano -21,5st. C.
W ciągu ostatniej doby w całej Polsce siedem osób zmarło z powodu wychłodzenia, a jedna w wyniku zatrucia tlenkiem węgla - podała dziś rano Bożena Wysocka z Rządowego Centrum Bezpieczeństwa. Żadna z tych tragedii nie miała miejsca na terenie województwa podlaskiego.
To nie koniec mrozów. W nocy z soboty na niedzielę może być równie zimno, jak było do tej pory.
Poniżej rzeka Narew w okolicy Łomży: