Poszukiwania zaginionego 41-letniego mieszkańca gminy Wizna, Tomasza Mankiewicza, są nadal kontynuowane. Mężczyzna ostatni raz widziany był w niedzielny poranek, kiedy to opuścił swój dom w Kramkowie. Od tego momentu nie wrócił ani nie skontaktował się z rodziną.
Od momentu zgłoszenia zaginięcia, kilkudziesięciu funkcjonariuszy, strażaków oraz ratowników z Grupy Nadzieja angażuje się w akcję poszukiwawczą. Przez ostatnie dwa dni sprawdzono tereny przylegające do rodzinnej posiadłości oraz okoliczne miejscowości. Mundurowi przeszukali około 400 hektarów, obejmujących pola, tereny zalesione oraz podmokłe obszary. Działania te były wspierane przez strażaków wyposażonych w quady.
Dziś od rana wznowiono poszukiwania. Funkcjonariusze Policji z Łomży przeczesują skwery, parki i inne miejsca, gdzie mężczyzna mógłby przebywać. Dotychczasowe wysiłki nie przyniosły jednak oczekiwanych rezultatów. Dlatego ponownie przeszukiwane są łąki i tereny przyrzeczne przyległe do miejsca zamieszkania Tomasza Mankiewicza.
W poszukiwaniach biorą udział funkcjonariusze Państwowej Straży Pożarnej, druhowie z Ochotniczych Straży Pożarnych oraz ratownicy Grupy Nadzieja. Do działań dołączyli również funkcjonariusze Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku, wyposażeni w drony, a także policjanci z Komendy Głównej Policji z psami wyszkolonymi do tropienia metodą mantrailingu. Psy te wykorzystują indywidualne molekuły zapachu osoby zaginionej, co zwiększa szanse na odnalezienie Tomasza.
Przypominamy, zaginiony to:
Mankiewicz Tomasz, lat 41
