Cztery osoby, w tym troje dzieci, trafiło do łomżyńskiego szpitala po tym, jak samochód uderzył w drzewo. Do wypadku doszło wczoraj w miejscowości Siemień Rowy w powiecie łomżyńskim.
Samochodem podróżowała matka z trójką małych dzieci. Najstarsze miało siedem lat.
Nagle, z nieustalonych przyczyn, kobieta straciła panowanie nad kierownicą i uderzyła w drzewo. Samochód został uszkodzony do tego stopnia, że kobieta nie dała rady samodzielnie wyjść z pojazdu. Została wycięta przez straż pożarną wezwaną na miejsce wypadku.
Matka z trójką małych pasażerów została odwieziona do Szpitala Wojewódzkiego w Łomży.