Kilkaset litrów alkoholu przechwycili funkcjonariusze Urzędu Celnego w Łomży. Wiele wskazuje na to, że przetrzymywany w plastikowych baniakach alkohol to odkażony spirytus techniczny. Jego spożycie mogłoby zakończyć się dramatycznie.
Spirytus niewiadomego pochodzenia celnicy znaleźli w trakcie kontroli trzech posesji w Grajewie.
- Z ustaleń Służby Celnej wynikało, że ich właściciele mogą zajmować się obrotem nielegalnymi papierosami i alkoholem- informuje Maciej Czarnecki, rzecznik Izby Celnej w Białymstoku.
Przeszukanie okazało się owocne. Celnicy znaleźli ponad trzy tysiące paczek papierosów z białoruskimi znakami akcyzy i ponad 250 litrów alkoholu. Gdyby trafił do sprzedaży, jego spożycie mogłoby nieść za sobą naprawdę groźne skutki. Wiele wskazuje bowiem na to, że w baniakach przechowywany był odkażony spirytus techniczny. To alkohol etylowy, o znacznie większym stopniu zanieczyszczenia, niż ten przeznaczony do spożycia.
Przeciwko właścicielom posesji, na których znaleziono kontrabandę- dwóm mężczyznom i kobiecie- celnicy wszczęli sprawy karne. Grożą im wysokie grzywny i utrata nielegalnego towaru.