Reklama

"Sprinter" Łobodziński kończy ze srebrem [FOTO]

13/09/2017 06:54

Kolejne zawody z cyklu Towerrunning Tour pod patronatem Towerrunning World Association, w których podczas minionego weekendu uczestniczył Piotr Łobodziński, składały się z trzech krótkich, sprinterskich biegów rozgrywanych podczas trzech dni w trzech różnych miastach: Wiedeń, Brno i Bratysława. W klasyfikacji łącznej biegacz z Łomży zajął w nich drugie miejsce.

Łobodziński wygrał piątkowy pierwszy etap w Wiedniu z czasem 3 i pół minuty. Jednak drugie miejsce dnia następnego w Brnie oraz ta sama lokata w niedzielę w Bratysławie wystarczyło jedynie do zajęcia drugiego miejsca w klasyfikacji końcowej. Wygrał, podobnie jak przed rokiem, Słowak - Tomas Celko, trzeci był Kolumbijczyk - Frank Carreno.

Po starcie zawodnik klubu LŁKS "Prefbet Śniadowo" Łomża udzielił nam swojego komentarza odnośnie trzydniowej imprezy:

- Drugi raz w tym sezonie kończę zawody na schodach na drugim miejscu (po Seulu w kwietniu). Nie jest to jakaś porażka, nic z tych rzeczy. Rok temu Towerrrunning Tour Vienn-Brno-Bratislawa również skończyłem ze srebrem. Po prostu prostu są to trzy krótkie wyścigi (czasy: 3:30, 2:59 i 1:49), a ja nigdy sprinterem nie byłem. Dodatkowo czasy jakie kręciłem w tym roku były lekko słabsze niż w 2016, a więc forma minimalnie niższa na takich biegach. Nie można mieć wszystkiego. Z drugiej pozycji jestem jak najbardziej zadowolony. Były to fajnie spędzone towarzysko trzy dni w Austrii, Czechach i na Słowacji z towerrunningową rodziną. Gratulacje dla pozostałych chłopaków z Polski - chyba rosną mi następcy - powiedział Piotr Łobodziński.

Reklama

Bilans Łobodzińskiego na schodach w tym roku i tak wygląda imponująco. Na 19 startów, 16 razy triumfował i 3 razy kończył na drugim miejscu.

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama