Przed KS-em Śniadowo bardzo ważne spotkanie. Jeśli zespół Dariusza Narolewskiego ogra Hetman Tykocin, zapewni sobie spokojną końcówkę sezonu.
Początek spotkania o godz. 18:00. - Mam nadzieję, że się uda. Liczę, że trzy punkty zostaną w Śniadowie. Niestety, ale z przyczyn prywatnych nie mogę uczestniczyć w spotkaniu, ale trzymam kciuki za kolegów - mówi Maciej Staszczuk.
Jesienią nasi wygrali 3:2 na boisku rywali. - Przegrywaliśmy jedną bramką. Wszedłem tuż po przerwie i dołożyłem dwie asysty. Wygraliśmy. Miałem znakomitą okazję na trafienie, ale zaliczyłem poprzeczkę - dodaje autor siedmiu goli w tym sezonie.
- Mało tych bramek, ale więcej mam asyst. Nigdy nie byłem graczem pazernym na trafienia. Co zrobić. Notuję słabszy sezon. Miało na to wpływ wiele czynników. Najważniejsze, żeby drużyna się utrzymała - kończy.