Reklama

Steczkowska w KSW: Dostałam propozycję i żal było nie skorzystać 

Przed swoją debiutancką walką w federacji KSW, Dominika Steczkowska opowiedziała o przygotowaniach, zakontraktowaniu walki oraz przemyśleniach na temat kategorii kobiet w tej organizacji. Zawodniczka, która w sobotę wejdzie do klatki na gali KSW 99, podzieliła się także refleksjami na temat swojej przyszłości w MMA.

– Nie świętowaliśmy za długo, bo musiałam następnego dnia wracać do siebie ze względu na to, że jestem dzisiaj tutaj - wyjaśniła Steczkowska, pytana o to, czy po ostatniej walce w organizacji FEN znalazł się czas na świętowanie. - Tylko niedziela była takim małym resetem, ale mam nadzieję, że po sobotniej nocy będziemy się cieszyć i świętować podwójnie - dodaje.

W kontekście zakontraktowania walki w KSW, Steczkowska opowiedziała o kulisach. Okazało się, że rywalką zawodniczki będzie przeciwniczka debiutująca w MMA. - Dowiedziałam się o tym gdzieś 3,5 tygodnia przed walką - wspomina. - Na początku po prostu dostałam termin i nie wiedziałam, jaka organizacja, jaka przeciwniczka, ale weszłam w media społecznościowe menadżera i data się zgadzała - 19 października KSW, więc sama się domyśliłam - mówi.

Reklama

Dominika Steczkowska walczy w kategorii 61 kg, ale zaznaczyła, że to nie jest jej docelowa waga. - Docelową kategorią jest 57 kg - wyjaśniła. -  Dostałam propozycję i żal było nie skorzystać, bo od dawna chciałam być tutaj, gdzie jestem. Bardzo się z tego cieszę, ale po tej walce na pewno będziemy toczyć rozmowy o przyszłości - dodaje zawodniczka Fight Club Łomża.

Zawodniczka była także pytana o swoją reakcję na wiadomość o rywalce debiutującej w zawodowym MMA. - Na pewno mam większe doświadczenie amatorskie, to prawda, ale każdą rywalkę traktuję jak wyzwanie - Nie lekceważę jej i przygotowuję się do pojedynku, jakby to była mistrzyni świata - przyznała podopieczna Damiana Zorczykowskiego.

Reklama

Choć jej rekord zawodowy nie jest imponujący, Steczkowska ma nadzieję, że zwycięstwo w debiucie dla KSW otworzy przed nią dalsze możliwości. - Mam nadzieję, że kontrakt zostanie przedłużony na więcej walk - mówi.

Zapytana o to, czy wprowadzenie pasa mistrzowskiego mogłoby ożywić kategorię kobiet w KSW, Steczkowska przyznała, że to dobry pomysł. - Może i tak, może byłoby więcej zawodniczek zakontraktowanych, bo jednak na teraz trzeba stworzyć taką drabinkę. Myślę, że to jest fajny pomysł i długo wyczekiwany przez kobiece MMA w Polsce - dodaje.

Reklama

Na koniec Dominika podkreśliła, jak ważne jest dla niej wsparcie kibiców, którzy przyjadą ją dopingować. - Będzie grupka z Łomży, najbliżsi, także cieszę się, że mogę przywitać rywalkę na polskiej ziemi - twierdzi.

Steczkowska ma przed sobą nie tylko wyzwanie związane z debiutem w KSW, ale także szansę na zbudowanie mocnej pozycji w jednej z kluczowych kategorii wagowych kobiet. Czy jej przygoda w KSW zakończy się sukcesem? Czas pokaże. Na razie wszyscy oczekują na jej występ z wielkimi nadziejami.

Reklama

Gala KSW 99 odbędzie się 19 października w Gliwicach. Początkowo miała mieć miejsce w Ostrawie w Czechach. Początek o godz. 19:00. Podopieczna Damiana Zorczykowskiego zmierzy się z Hanką Gelnarovą. To popularna influencerka z Ostrawy, która po udanych walkach na galach Clash of the Stars spróbuje swoich sił w zawodowym MMA. We wrześniu tego roku zwyciężyła w walce o pas mistrzowski wagi koguciej. 

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości