Reklama

"Straciliśmy kilkuletnie oszczędności i jedyne źródło dochodu". Trwa zbiórka na rzecz odbudowy spalonej apteki w Jedwabnem

21/04/2021 07:30

"Jeśli nie zakupimy leków, nie mamy jak zarabiać. Chcemy sami odbudować biznes, ale bez Waszej pomocy będzie to nierealne"- czytamy w internetowej zbiórce na rzecz odbudowy spalonej apteki w Jedwabnem. Sprawca miał z pemedytacją wrzucić do środka łatwopalny materiał.

Przypomnijmy: do pożaru w Jedwabnem doszło w 2 kwietnia. Budynek apteki znajdujący się przy ulicy Łomżyńskiej uległ dużemu zniszczeniu. Ogień, dzięki szybkiej interwencji strażaków, nie rozprzestrzenił się jednak na sąsiednie lokale

Informowaliśmy o tym tutaj: Jedwabne: Pożar w aptece![FOTO]

Niedługo później w sieci pojawił się wpis, który świadczył o tym, że pożar nie był nieszczęśliwym wypadkiem. Sprawca miał wrzucić materiał łatwopalny po wyjściu ostatniego klienta. Apteka poprosiła też o kontakt wszystkie osoby, które posiadają jakiekolwiek informacje w tej sprawie

Reklama

Szczegóły: To było podpalenie? Apteka oferuje nagrodę za pomoc w ujęciu sprawcy!

Teraz założona została zbiórka na odbudowanie spalonej apteki. Leki, które znajdowały się w aptece nadają się do utylizacji, choć wciąż wymagają spłaty w hurtowniach. Ubezpieczony był jedynie sam lokal. Bez pomocy odbudowa biznesu jest nierealna, a ustawionym celem jest zebanie 60 tysięcy złotych.

"Ktoś zniszczył nasze miejsce pracy, nasz rodzinny biznes, małą aptekę w sercu Jedwabnego.

Nie zważając na obecnych w niej ludzi - podrzucił materiał łatwopalny.

Reklama

W piątek 2 kwietnia, tuż przed Wielkanocą, ktoś podłożył ogień w aptece, którą prowadzimy. Udało nam się ustalić, że sprawca działał z premedytacją: obserwował budynek i po wyjściu ostatniego z klientów wrzucił do środka materiał łatwopalny.

Ogień rozprzestrzenił się bardzo szybko, trawiąc część mebli, sprzętów i większość naszego zaopatrzenia, czyli leków.

Obecnie budynek nie nadaje się do prowadzenia działalności i wymaga remontu. W miarę naszych możliwości staramy się uporządkować lokal, zniwelować skutki pożaru. Niestety ubezpieczony był sam lokal. Leki, które znajdowały się w aptece nadają się do utylizacji, choć wciąż wymagają spłaty w hurtowniach.

Reklama

Straciliśmy kilkuletnie oszczędności i jedyne źródło dochodu. Jeśli nie zakupimy leków, nie mamy jak zarabiać. Chcemy sami odbudować biznes, ale bez Waszej pomocy będzie to nierealne. Każda złotówka przyczyni się do tego, że szybciej staniemy na nogi.

Z góry dziękujemy za okazane wsparcie" 

Celem jest uzbieranie 60 tysięcy złotych. Zbiórka dostępna jest TUTAJ: Odbudowanie spalonej apteki

Dodajmy, że niedługo później doszło do podobnego pożaru w Wiźnie. Tam również ogień pojawił się w aptece.

Informowaliśmy o tym tutaj: Pożar apteki w Wiźnie! To kolejna taka sytuacja w naszym regionie [FOTO]

Reklama

 

fot. pomagam.pl

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości