Reklama

Szymon wygrał walkę o życie. Pomóżmy mu teraz wrócić do domu

Zebranie prawie całej kwoty potrzebnej do natychmiastowego i bardzo kosztownego dostosowania domu Szymona do rygorystycznych wymogów medycznych praktycznie zbiegło się w czasie z sytuacją, na którą wszyscy czekali. Chłopak został skutecznie wybudzony ze śpiączki farmakologicznej. Jego stan jest stabilny, a serce bije.

Taka wspaniała wiadomość dotarła wczoraj do wszystkich osób wspierających 22-letniego Szymona, studenta drugiego roku pedagogiki na Akademii Łomżyńskiej, którego codzienność zmieniła się w dramatyczną walkę o każdy oddech. Przypomnijmy: w wyniku gwałtownego  zapalenia mięśnia sercowego, wywołanego mononukleozą i ciężką infekcją bakteryjną płuc, jego serce zostało skrajnie wycieńczone. Frakcja wyrzutowa, która u zdrowego człowieka wynosi ponad 50 procent, u Szymona spadła do krytycznych 8 procent. Lewa komora serca rozrosła się u niego do gigantycznych rozmiarów – w najgorszym momencie sięgnęła 7 centymetrów.

Od momentu pilnie przeprowadzonej operacji Szymon przebywa pod opieką stołecznych kardiochirurgów. Wszczepiona mu została mechaniczna pompa, która wspomaga krążenie, ale i której posiadanie wiąże się z ogromnymi ograniczeniami i rygorem. Musi ona bowiem być bez przerwy podłączona do prądu, a co więcej, miejsce wkłucia w brzuchu to otwarta rana, będąca śmiertelnym zagrożeniem w przypadku braku absolutnie sterylnych warunków.

Reklama

Z brzucha Szymka wychodzi specjalny kabel zasilający, który bez przerwy musi być podłączony do sterownika i baterii. Każde gwałtowne szarpnięcie, potknięcie czy upadek to dla niego bezpośrednie zagrożenie życia – czytamy w zaktualizowanym opisie zbiórki założonej na portalu Pomagam.pl.

Zakończone sukcesem wybudzenie Szymona ze śpiączki farmakologicznej to ogromna radość dla wszystkich – jego rodziny, bliskich i dalszych znajomych, a także tych, którzy wspomogli go finansowo na pierwszym etapie kwesty. Po przeprowadzonych w ostatnim czasie rozmowach z lekarzami, dla jego najbliższych stało się jednak jasne, że wstępne założenia finansowe odnośnie dostosowania domu do aktualnego stanu zdrowia chłopaka to tylko tzw. pobożne życzenie. Konieczna jest likwidacja barier architektonicznych, zakup specjalistycznego sprzętu medycznego, opatrunków, leków oraz wyposażenia do nauki zdalnej. Niezbędna będzie także rehabilitacja, która pozwoli mu stanąć na nogi po pobycie na OIOM-ie. Dojazdy na kontrole kardiologiczne w warszawskiej klinice będą musiały odbywać się tylko i wyłącznie specjalistycznym transportem.

Reklama

Dlatego zbiórka środków finansowych, ale nie tylko, trwa nadal, a każda kolejna wpłata, czy też wsparcie rzeczowe przybliża Szymona do bezpiecznego powrotu do bezpiecznego domu.

Błagamy, nie zostawiajcie Szymona teraz, gdy najtrudniejsza walka o powrót do domu dopiero się zaczyna. Prosimy o dalsze udostępnianie i wpłaty. Każda złotówka ponad cel to dla Szymka bezpieczny oddech i szansa na powrót do normalnego życia studenta. Dziękujemy, że jesteście z nami! – piszą Hania i Dominika, ciocie Szymona, które założyły zbiórkę dla siostrzeńca, w momencie gdy życie dla jego najbliższych się zatrzymało.

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 18/07/2026 13:51
Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama