Reklama

Sylwester minął dość spokojnie

01/01/2012 18:36

51-letni kierowca i 33-letni pasażer trafili do szpitala po tym, jak auto, którym jechali, dachowało w rowie. Do wypadku doszło wczoraj ok. godz. 22.00 na trasie między Łomżą a Zambrowem. W Sylwestra w woj. podlaskim doszło w sumie do sześciu wypadków drogowych. Rannych zostało 16 osób.

Do wypadku doszło na drodze 63.

- Jadący skodą od strony Zambrowa w kierunku Łomży 51-latek stracił panowanie nad pojazdem i dachował w przydrożnym rowie. Kierowca wraz z 33-letnim pasażerem trafili do szpitala- informują policjanci z Zespołu Prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku.

Podczas witania Nowego Roku doszło także do wypadków przy odpalaniu petard.

Jeden z fajerwerków poparzył młodą kobietę, podziwiającą pokaz sztucznych ogni na Starym Rynku w Łomży. Kobieta została zabrana do łomżyńskiego szpitala. Także w Mońkach około godziny 24.00 19-latek doznał rozległego urazu oka po tym, jak w nieostrożny sposób odpalał petardę. Młody człowiek trafił do białostockiego szpitala.

Reklama

Mimo, że w ciągu minionej nocy doszło do sześciu wypadków, w których obrażenia odniosło 16 osób, a policjanci zatrzymali kilkunastu kierowców pod wpływem alkoholu, funkcjonariusze określają te dni jako "w miarę spokojne".

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości