Podczas świętowania dzieci postanowiły wyjść na zewnątrz i pobawić się na pobliskim placu zabaw. To właśnie wtedy psy zaatakowały dziewczynkę.
- W sobotę dyżurny łomżyńskiej komendy o godzinie 18:15 otrzymał zgłoszenie o tym, że w jednej z miejscowości pod Łomżą została pogryziona przez psy 6-letnia dziewczynka. Najprawdopodobniej brama na podwórko była otwarta i psy same wybiegły na plac zabaw. Były to psy rasy mieszanej, średniej wielkości - mówi nam dziś Karolina Wojciekian, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Łomży.
Reklama
Według naszych ustaleń, 6-latkę udało się oswobodzić dopiero wtedy, gdy do akcji wkroczyła starsza siostra poszkodowanej. Narażając własne zdrowie, odciągnęła psy.
- Mamy dwóch ustalonych właścicieli czworonogów, którzy przyznali się, że są to ich zwierzęta, jednak nie byli świadkami tego zdarzenia. Właścicielom prawdopodobnie zostanie przedstawiony za to zarzut z art. 160 kodeksu karnego, czyli narażenie na bezpośrednie zagrożenie życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Jeśli chodzi o zwierzęta, to ostały one zabezpieczone i poddane obserwacji pod opieką powiatowego lekarza weterynarii - dodała rzeczniczka.
Reklama
Dziewczynka po zdarzeniu została przewieziona przez zespół ratownictwa medycznego do szpitalnego oddziału ratunkowego, gdzie zajęli się nią lekarze.
- 6-latka miała obrażenia na obu kończynach dolnych w postaci 6 ran kąsanych - 4 z nich zostały zaszyte, pozostałe nie wymagały interwencji. Poza tym dziewczynka miała również drobne zranienia naskórka. Odbyła się również konsultacja lekarza chorób zakaźnych i zaleconą wizytę kontrolną. Dziewczynka została wypisana z oddziału ratunkowego w stanie ogólnie dobrym jeszcze tego samego dnia - poinformowała Jolanta Gryc, rzecznik prasowy Szpitala Wojewódzkiego w Łomży.
Reklama