Kolejna niespokojna noc na granicy z Białorusią. Doszło do dwóch ataków, w wyniku których uszkodzony został pojazd Policji, zaś jeden z policjantów został uderzony kamieniem. Dziś od rana widać duże poruszenie w obozowisku na wysokości Kuźnicy, skąd znikają namioty i pojawiają się uzbrojeni białoruscy mundurowi.
- Dzisiejszej nocy niestety odnotowaliśmy kilka agresywnych zachowań. Ze strony Białorusi w kierunku policjantów poleciały kamienie, którymi m. in. trafiono policjanta oraz uszkodzono radiowóz. Policjant na szczęście miał na głowie hełm, który go ochronił – podała w komunikacie na podlaska policja.
Straż Graniczna z kolei poinformowała, że z obozowiska migrantów zorganizowanego na wysokości Kuźnicy, zaczęły znikać namioty. Za to pojawia się coraz więcej uzbrojonych białoruskich mundurowych.
- Po "spokojnej" nocy w rejonie koczowiska w Kuźnicy aktualnie obserwujemy, że w to miejsce dysponowane są kolejne grupy uzbrojonych funkcjonariuszy służb białoruskich. Zauważamy wśród migrantów poruszenie. Pojawił się również telewizyjny wóz transmisyjny. Niektóre namioty zaczynają znikać. Cudzoziemcy dostają instrukcje, sprzęt oraz gaz od służb. Widać, że strona przygotowuje się dzisiaj na dużą próbę forsowania granicy - podaje Straż Graniczna.
Zdjęcia pokazujące poruszenie w obozie opublikowało Ministerstwo Obrony Narodowej.
- Migranci zaczynają znosić gałęzie z lasu. Pojawili się również przedstawiciele białoruskich mediów. Większość namiotów, w których przebywali migranci jest usuwana" - podał resort.
- Polska granica będzie skuteczną i ostateczną barierą dla działań Alaksandra Łukaszenki; z premierami Litwy i Łotwy rozważamy uruchomienie artykułu 4. NATO - powiedział premier Mateusz Morawiecki w rozmowie z PAP. -To rozwiązanie, które przewiduje, że strony będą się wspólnie konsultowały, ilekroć zdaniem którejkolwiek z nich, zagrożone będą: integralność terytorialna, niezależność polityczna lub bezpieczeństwo któregokolwiek z państw sojuszniczych - dodał premier.
Reklama