W majową niedzielę, w Kolnie, przy ul. Łąkowej wydobyto z ziemi fragmenty kości. Już wtedy przypuszczano, że znalezisko prawdopodobnie jest kośćcem ludzkim. Sprawą zajęła się Prokuratura Rejonowa w Kolnie. Do kogo należały? Ostatecznie potwierdzą to badania DNA.
Do wykopania fragmentów kości użyto ciężkiego sprzętu. Dostarczony do Zakładu Medycyny Sądowej w Białymstoku materiał został odpowiednio przebadany, pod kątem pochodzenia. Analiza wykazała, że są to szczątki ludzkie.
- Potwierdzono, że mamy do czynienia ze szczątkami ludzkimi – opowiada portalowi prokurator rejonowy Marcin Gajdamowicz.
Ponad dwa lata temu na terenie żwirowni pod Kolnem odnaleziono czaszkę i ludzkie kości. Odkryte niedawno fragmenty ludzkie łączono z zaginięciem w 2000 roku Katarzyny Wieczorek. Spekulacje na temat pochodzenia szczątek w dalszym ciągu nie są w stu procentach potwierdzone.
- Nie widać śladów działania osób trzecich. Najprawdopodobniej są to fragmenty kostne mężczyzny. Ostatecznie potwierdzą to badania DNA – mówi nam szef kolneńskiej Prokuratury.
- Na wyniki badań DNA trzeba będzie poczekać około 12 do 16 dni – informuje Prokuratura w Kolnie. Po otrzymaniu rezultatów badań przeprowadzonych w Zakładzie Medycyny Sądowej w Białymstoku zostaną one porównane z Bazą Osób Zaginionych. Być może wtedy uda się zidentyfikować do kogo należały.