Po bardzo udanym roku 2015, w którym Piotr Łobodziński zdobył Mistrzostwo Świata i po raz trzeci wywalczył Puchar Świata, przyszedł czas na nowe wyzwania. W minioną sobotę zawodnik klubu LŁKS Prefbet Śniadowo Łomża zaliczył pierwszy, od razu udany, start na schodach w nowym sezonie.
O dziwo nigdy wcześniej Łobodziński nie biegał w Dubaju, gdzie wysokich biurowców nie brakuje, a najwyższy z nich to oczywiście Burdż Chalifa (829m) - na pierwszym zdjęciu. Żeby nie było, na niego się nie wdrapywał, a jedynie na 280 metrowy Almas Tower. 64 piętra i 1600 stopni pokonał w czasie 7:45 z ponad minutową przewagą nad drugim zawodnikiem oraz poprawiając rekord trasy o ponad pół minuty.
- Jestem zadowolony ze swojej obecnej dyspozycji. Okres przygotowawczy w pełni i wiem, że jeszcze mogę biegać szybciej. Głównym celem na wiosenną część sezonu są dla mnie marcowe Mistrzostwa Europy organizowane w Warszawie. Jeśli chodzi o Bliski Wschód to mam nadzieję, że wrócę do Dubaju jeszcze na jakieś zawody. A może kiedyś szejkowie zorganizują bieg na Burdż Chalifa...? - ocenił po zawodach swój start biegacz z Łomży.