Do tragedii doszło w jednej z miejscowości na terenie powiatu ostrołęckiego. Niespełna 3,5-letni chłopiec wpadł do stawu nieopodal domu. Dziecka nie udało się uratować.
O dramatycznym zdarzeniu informuje portal Moja Ostrołęka. Gdy 20-kilkuletnia mama zajmowała się niemowlęciem, 3,5-letni chłopiec oddalił się, przedostał się przez ogrodzenie i wpadł do przydomowego stawu.
- W środę około godz. 16.00 otrzymaliśmy zgłoszenie dotyczące kilkuletniego chłopca, który wpadł do stawu. Według wstępnych ustaleń matka zajmowała się na podwórku dwójką dzieci: niemowlakiem i 3-latkiem. Chłopiec oddalił się i wpadł do stawu nieopodal domu. Niestety pomimo długiej reanimacji 3-latka nie udało się uratować - mówi portalowi Moja Ostrołęka podkom. Żerański.
Reklama
Dokładne okoliczności zdarzenia ustalają policjanci pod nadzorem prokuratora.