- Tu nie może być pobłażania, to przypadek incydentalny, ale psuje wizerunek polskiej żywności - mówił w radiowej Jedynce minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski, odnosząc się do sprawy ubojni pokazanej w dramatycznym reportażu "Superwizjera". Śledztwo prowadzi także Prokuratura Okręgowa w Ostrołęce.
Jak powiedział w radiowej Jedynce minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski, takie przypadki, jakie mogliśmy obejrzeć w niedawnym reportażu "Superwizjera" powinny być "gorącym żelazem wypalone". Minister ocenił, że zawiodła w tym przypadku "chciwość i pazerność, również i głupota właścicieli, którzy dla jakiegoś zysku robią coś, co jest sprzeczne z prawem, ale również i z logiką, co generalnie Polsce psuje wizerunek kraju o dobrej jakości żywności" - czytamy w TVN 24 BiS.
Zgoda na prowadzenie działalności rzeźni w Kalinowie została cofnięta w drodze decyzji administracyjnej przez Powiatowego Lekarza Weterynarii w Ostrowi Mazowieckiej. Jak poinformował Główny Inspektorat Weterynarii, mięso pozyskane w tym zakładzie, w stosunku do którego nie udokumentowano przeprowadzenia weterynaryjnego badania poubojowego, objęte zostało procedurą wycofania z obrotu.
Według informacji portalu Moja Ostrołęka, tamtejsza Prokuratura Okręgowa wszczęła już śledztwo w sprawie przerabiania chorych krów na mięso. Obejmuje ono kilka wątków, m.in. sprowadzenie niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia wielu osób poprzez wprowadzenie do obrotu szkodliwych środków spożywczych w postaci mięsa pochodzącego z uboju, poświadczenie nieprawdy przez uprawnionego lekarza weterynarii w dokumentach oraz prowadzenie działalności nadzorowanej (...) powodując przez to zagrożenie epidemiologiczne lub niewłaściwą jakość zdrowotną produktów oraz transportowanie zwierząt bez zachowania lub z naruszeniem wymagań weterynaryjnych, obowiązujących w tym zakresie.
Wszystkie ubojnie bydła w Polsce przejdą także szczegółową kontrolę. Dotyczy to również 16 ubojni działających w województwie podlaskim, z czego 3 to duże zakłady eksportujące mięso.