Reklama

Udrożnienie Pisy nie takie proste. Saperzy będą pracować kolejny dzień- FOTO

01/02/2013 07:42

Akcja ratunkowa mostu w Cieciorach, początkowo liczona na około dziesięć godzin, potrwa znacznie dłużej. Saperzy z jednostki wojskowej w Orzyszu wczoraj przeprowadzili już pierwszą serię wybuchów. - Dziś ok. godz. 10.00- 11.00 wracają i ciężko przewidzieć koniec prac- mówi Piotr Niedbała, wójt gminy Turośl.

Kilkukilometrowa lodowa kra utworzyła się za mostem łączącym drogę Cieciory- Pupki w gminie Turośl. Lód wywierał spory nacisk na żelbetonowe konstrukcje podporowe mostu, grożąc ich zniszczeniem.

To właśnie od mostu saperzy, wezwani na pomoc przez Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego, rozpoczęli wysadzanie lodu.

- Teraz przeprawa nie jest już zagrożona- ocenia wójt gminu Turośl.

Akcja, która rozpoczęła się wczoraj po południu, miała potrwać ok. dziesięciu godzin. Mimo, że żołnierze pracowali do późna, nie udało się w całości udrożnić rzeki. Kolejne wybuchy kruszące lód zaplanowane są jeszcze na dzisiejsze przedpołudnie. Służby nie potrafią jednak ocenić, kiedy cała akcja może się zakończyc.

Reklama

W promieniu trzystu metrów od mostu i niebezpiecznej kry, utworzona została strefa ochronna. Akcję zabezpieczają strażacy i policjanci.

Zdjęcia w galerii dzięki uprzejmości portalu www.tokolno.eu

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości