Kilkanaście myjni ręcznych i automatycznych i przynajmniej kilka takich, w których zostawiamy pojazd, a po czyste auto wracamy za godzinę- w Łomży nie brakuje miejsc, gdzie można profesjonalnie umyć samochód. Wciąż jednak nie brakuje i kierowców, którzy wolą posprzątać swoje auta samodzielnie, stawiając na oszczędność i własną dokładność. Co opłaca się bardziej?
Nie ulega wątpliwości, że własnoręczne umycie i posprzątanie samochodu jest tańsze. Problem polega jednak na tym- ostrzegają specjaliści- że może to być jedynie pozorna oszczędność. Brak odpowiedniego sprzętu i umiejętności czy korzystanie z tanich produktów czyszczących powodują bowiem konieczność częstego powtarzania całego procesu, który każdorazowo pochłania nie tylko nasz czas i energię, ale także pieniądze.
- Do mycia auta z zewnątrz powinniśmy wybierać środki o właściwym pH, możliwie najbardziej neutralne dla lakieru. Ich nakładanie wymaga specjalnych gąbek, które sprawią, że np. wosk odpowiednio przedostanie się przez mikropory powierzchni. Do tego należy także dodać odpowiednią technikę i precyzję, o które niezwykle trudno, gdy robimy to sporadycznie- mówi Łukasz Bazarewicz z białostockiego Centrum Motoryzacyjnego Martom.
Podobnie rzecz się ma z kosmetykami do czyszczenia kabiny. Produkty powszechnie dostępne np. na stacjach benzynowych pasują co prawda do każdego samochodu, ale tylko trochę. Z kolei jeśli chcielibyśmy skorzystać z najwyższych jakościowo środków, oddzielnych do gumy, plastiku, metalu, skóry czy materiału, szybko się może okazać, że wyniesie nas to więcej, niż początkowo zakładaliśmy.
Automyjnie dysponują też maszynami niedostępnymi dla kierowców, m.in. wykorzystującymi technologię przesuszonej pary. Rozwiązanie sprawdzi się w przypadku czyszczenia części, do których nie powinna dostać się woda, ich zalanie grozi bowiem uszkodzeniem podzespołów.
W myjni możemy też poprosić o hydrofobizację szyby, dzięki której woda z obszaru widoczności spływa znacznie szybciej.
Samodzielne czyszczenie auta nie pozwoli nam też na dezynfekcję wnętrza (ważną w przypadku alergików) czy konserwację lakieru.
Profesjonaliści, jeszcze przed nałożeniem wosku czy preparatów konserwujących, dokonują dekontaminacji, czyli usunięcia asfaltu, żywicy czy różnego rodzaju zanieczyszczeń z mikroporów lakieru poprzez tzw. proces glinkowania.
- Procedura ta polega na zastosowaniu specjalnego preparatu, za pomocą którego usuwany jest cały niewidoczny gołym okiem osad, czy nawet drobne rysy, a następnie odpowiednie zabezpieczenie lakieru. Pozwala to nie tylko dokładniej wyczyścić zewnętrzną powierzchnię, ale również zniwelować późniejsze uszkodzenia wynikające ze zbyt długiego utrzymywania się zabrudzeń na samochodzie- wyjaśnia prezes zarządu Grupy Martom.
Co zaś przemawia za samodzielnym umyciem swoich czterech kółek? Choćby... zapewniona godzina ruchu na świeżym powietrzu.
SZACUNKOWY KOSZT UMYCIA SAMOCHODU:
myjnia szczotkowa- w zależności od programu, od 11 do 20 złotych
myjnia bezdotykowa- odkurzanie 2 złote, mycie od 5 do 10 złotych
myjnia ręczna- 35- 60 złotych za komplet (sprzątanie wnętrza i mycie auta)
umycie własnoręczne- środek do czyszczenia kokpitu i wnętrza- 10 złotych, płyn do szyb- 7 złotych, woda, dostęp do prądu (odkurzacz)