Prokuratorzy, policjanci i strażacy szukali dzisiaj w stawie przeciwpożarowym w Hipolitowie szczątków piątego noworodka, który miałby zostać zamordowany przez Beatę Z . Wciąż nie wiadomo, co się stało z szóstym dzieckiem.
Zbiornik, znajdujący się ok. 250 metrów od posesji, na której mieszkała Beata Z., został osuszony przez strażaków.
Jak podała prokurator Maria Kudyba- rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łomży, podczas dzisiejszej wizji lokalnej dokonano penetracji dna, ale nie ujawniono zwłok noworodka.
Śledczy zabezpieczyli jednak znalezione na miejscu przedmioty, które mogą mieć związek ze sprawą oraz masę błotną.
Zbiornik wodny, który wskazała podejrzana, miał być miejscem porzucenia piątego noworodka, którego Beata Z.urodziła prawdopodobnie we wrześniu 2008 roku.
Wciąż nie wiadomo jednak, co mogło się stać z szóstym dzieckiem podejrzanej.