Jak informowaliśmy w sobotę, dzień wcześniej przestępcy działający zmodyfikowaną metodą "na wnuczka" oszukali mieszkankę Łomży, która straciła 38 tys. złotych. Fałszywy "wnuczek" działał tego dnia także w Zambrowie. Tam 74-letnia mieszkanka miasta straciła aż 70 tys. złotych!
O "łomżyńskim" przypadku pisaliśmy w sobotę w artykule W piątek "wnuczek" działał w Łomży. "Zarobił" 38 tysięcy! Z opisu sposobu działania przestępców w Łomży i w Zambrowie i miejsca umieszczenia pieniędzy w koszu na śmieci narzuca się wniosek, że jest to najprawdopodobniej ta sama grupa.
Jak podał dziś portal www.zambrow.org w miniony piątek, 28 października około godz. 15.00 jedna z mieszkanek Zambrowa padła ofiarą oszustwa na tzw. „wnuczka". Do 74-letniej kobiety zadzwoniła osoba podająca się za jej krewną z prośbą o pożyczenie pieniędzy, po czym się rozłączyła. Następnie ze starszą panią skontaktował się mężczyzna podający się za funkcjonariusza Centralnego Biura Śledczego Policji.
- Mężczyzna podający się za funkcjonariusza umówił się z kobietą, żeby ona wypłaciła te pieniądze. Tłumaczył jej, że CBŚP namierzył już oszustkę i chcą ją złapać na gorącym uczynku. Kobieta zgodnie ze wskazówkami pojechała do banku i wypłaciła pieniądze, które zostawiła w jednym z koszy na śmieci w rejonie szpitala. Następnie wróciła do domu i czekała na kolejne wskazówki. Gdy zadzwoniła do Komendy Powiatowej Policji w Zambrowie, okazało się, że padła ofiarą oszustwa - poinformowała zabrowski portal oficer prasowa KPP w Zambrowie sierż.szt. Agnieszka Predko.
Oszuści wyłudzili od 74-letniej mieszkanki naszego miasta 70 tys. zł. Zambrowscy policjanci prowadzą dochodzenie w tej sprawie.