Policja szukała 34-latka ponad dobę, przeczesując okolicę Starej Łomży przy Szosie oraz Łomżę od strony sadów przy Szosie Zambrowskiej.
- Zaginiony w piątek wieczorem nawiązał kontakt z rodziną i powiedział, że o 1.00 wróci do domu z trasy– informowała w sobotę media st. asp. Karolina Wojciekian, oficer prasowy KMP Łomża.
Okazało się, że w niedzielę dzieci bawiące się w jednej z podłomżyńskich miejscowości zauważyły leżącego mężczyznę w opuszczonym budynku.
- Poprosił on o wezwanie karetki pogotowia z uwagi na złe samopoczucie. Na miejsce niezwłocznie udali się funkcjonariusze łomżyńskiej policji, którzy potwierdzili tożsamość zaginionego, oraz załoga karetki pogotowia, która udzieli mężczyźnie pomocy. - informuje st. asp. Karolina Wojciekian oficer prasowy KMP Łomża.