Na uratowanie białostockich zakładów PMB nie ma już szans. Sąd, w którym prowadzone było postępowanie upadłościowe, zmienił upadłość naprawczą na likwidacyjną. Ze sklepów na dobre znikną wędliny sygnowane logiem PMB, od lat cieszące się popularnością wśród mieszkańców regionu. Szeregi bezrobotnych zasili trzysta osób, zwolnionych z zakładu.
O zmianie upadłości naprawczej na likwidacyjną białostocki Sąd Rejonowy zdecydował pod koniec ubiegłego tygodnia. Do tej pory zarząd PMB, jak donoszą białostockie media, utrzymywał, że zrobi wszystko, by uratować zakłady mięsne.
Majątek zakładu przejął syndyk. To, co uda się sprzedać, zostanie przeznaczone na spłatę dłużników. Firma zalega wierzycielom ok. 75 milionów złotych. Pracę w PMB straci blisko trzysta osób.
Białostocki zakład to kolejne duże przedsiębiorstwo, które nie uchroniło się przed trwającym kryzysem. Blisko rok temu łomżyński Sąd Rejonowy ogłosił upadłość działającej nieprzerwanie przez 40 lat Łomżyńskiej Fabryki Mebli. Wtedy na bruk trafiło osiemdziesięciu pracowników.