Reklama

Wielki powrót kolei do Łomży z nutą goryczy. Do Białegostoku i Olsztyna w czerwcu, do Warszawy dopiero za rok

09/02/2026 08:22

Mamy luty 2026 roku. Według pierwotnych planów, o tej porze wielu z nas miało już rezerwować bilety do Warszawy. Tymczasem rzeczywistość po raz kolejny weryfikuje ambitne zapowiedzi kolejarzy. Choć finał modernizacji linii do Łomży jest na horyzoncie, pasażerowie z Łomży muszą przygotować się na kolejny odcinek serialu pt. „Zmiana decyzji”.

Wszystko wskazuje na to, że tegoroczny czerwiec będzie momentem, w którym po latach ciszy na linii nr 49 Śniadowo – Łomża w końcu usłyszymy stukot kół pociągów pasażerskich. Jak informuje portal Rynek-Kolejowy.pl, Ministerstwo Infrastruktury dopina ofertę, ale jest ona inna, niż początkowo obiecywano.

Zamiast hucznie zapowiadanego „okna na świat” w stronę stolicy, dostaniemy połączenia regionalne i dalekobieżne, ale w osi północ-wschód.

Złożyliśmy wnioski o uruchomienie od połowy czerwca tego roku dwóch par pociągów w relacji Białystok – Olsztyn Główny przez Łomżę – informuje Anna Szumańska, rzecznik prasowy Ministerstwa Infrastruktury na łamach portalu.

Reklama

Pociągi mają być obsługiwane przez spalinowe składy, a pasażerowie z Łomży dojadą nimi m.in. do Ostrołęki, Szczytna czy Olsztyna. To dobra wiadomość dla studentów, ale marne pocieszenie dla setek osób zainteresowanych warszawską destynacją.

Dlaczego znowu czekamy?

Z wyjaśnień, które publikuje Rynek Kolejowy, wynika, że tym razem na przeszkodzie stoją remonty na innych odcinkach oraz brak nowoczesnego taboru. Wiceminister infrastruktury Piotr Malepszak stawia sprawę jasno:

– Pociągi Warszawa – Łomża chcemy uruchomić od nowego rocznego rozkładu jazdy, w marcu 2027 roku, kiedy PKP PLK zakończy intensywne prace między Ostrołęką a Tłuszczem a do PKP Intercity dotrą już pierwsze hybrydy z Newagu. Natomiast pierwsze pociągi PKP IC do Łomży pojadą w czerwcu tego roku w relacji Olsztyn – Białystok.

Reklama

W praktyce oznacza to, że gdy my w czerwcu 2026 będziemy witać pierwsze pociągi do Olsztyna, na bezpośredni przejazd do Warszawy przyjdzie nam poczekać jeszcze co najmniej rok. O ile, oczywiście, marzec 2027 nie okaże się tylko kolejnym przystankiem w tej niekończącej się podróży przez terminy i harmonogramy.

 

Opracowano na podstawie: Rynek-Kolejowy.pl

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 09/02/2026 08:48
Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości