24-letni mieszkaniec Zambrowa wszedł na 60-metrowy komin Ciepłowni Miejskiej. Negocjacje z zambrowianinem trwały kilka godzin, prowadzili je policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Zambrowie oraz policyjny negocjator z Białegostoku. Na razie nie są znane przyczyny, dla których młody mężczyzna postanowił wspiąć się na wysoki komin. Na szczęście obyło się bez tragedii.
Do zdarzenia doszło w sobotę po południu.
- Mężczyzna w ciągu kilku minut dostał się na sam szczyt komina, chodził wokół niego, siadał, ruszał się. W tym czasie na miejscu pojawili się już policjanci oraz straż pożarna, czekała też karetka pogotowia- przekazuje świadek zdarzenia, który przekazał nam informację.
Akcja ratownicza trwała kilka godzin. Zambrowianin zdecydował się zejść z komina dopiero po rozmowie z policyjnym negocjatorem, który na miejsce przyjechał z Białegostoku.
Mężczyzna prawdopodobnie został zabrany do szpitala. Na razie nie jest wiadome, dlaczego zdecydował się wejść na ok. 60-metrowy komin ciepłowni.