Wynikiem 2:2 zakończyło się niedzielne spotkanie zawodników z ŁKS-u i Sparty Szepietowo. Obie drużyny zdobyły po punkcie. - Skuteczność nas zawiodła, ale my nie idziemy na skróty. bo najłatwiej jest stanąć sobie na własnej połowie, bronić się i czekać na kontrataki - komentuje trener ŁKS-u Robert Speichler.
Sparta objęła prowadzenie już w 20. minucie. Zawodnik zielono-czerwonych wybił piłkę z rzutu wolnego, po czym przeleciała ona nad wysuniętym do przodu bramkarzem ŁKS-u. Sytuację wykorzystał znajdujący się tam zawodnik drużyny z Szepietowa i wbił piłkę do niechronionej siatki. Kolejny gol również był dziełem zawodnika Sparty - golkiper biało-czerwonych został pokonany w 53. minucie meczu, strzałem sprzed pola karnego.
Pierwszy raz piłkę w siatce zawodnik ŁKS-u umieścił dopiero w 63. minucie, wykorzystując podyktowaną jedenastkę po faulu w polu karnym. 14 minut później, kolejne udane zagranie przyniosło zmianę wyniku na 2-2. Mecz zakończył się remisem i obie drużyny zdobyły po punkcie.
- Ogólnie z całego boiska, z całego meczu, jestem pozytywnie zaskoczony naszą postawą, bo naprawdę dużo akcji budowaliśmy, od tyłu, dużo akcji oskrzydlających, no tylko tej przysłowiowej "kropki nad i" brakowało - mówi Speichler.
W niedzielę po raz pierwszy od dawna na Z18 pojawił się doping, który wspólnie prowadziła kilkudziesięcioosobowa grupa zaprzyjaźnionych ze sobą kibiców ŁKS-u i Sparty Szepietowo
Na 16 drużyn, ŁKS 1926 Łomża aktualnie znajduje się na 11. miejscu tabeli IV ligi podlaskiej w sezonie 2019/2020. Piłkarze z Łomży dorobili się 16 punktów, mając na swoim koncie 4 wygrane mecze, 5 przegranych i 4 remisy.
ŁKS 1926 - Sparta 1951 Szepietowo 2:2 (0:1)
Wojno (20, 53), Kacprzyk (karny - 63), Kozłowski (77)
W materiale VIDEO znajduje się pomeczowy komentarz szkoleniowca ŁKS-u wraz ze skrótem spotkania. Poniżej zapis całego meczu.
/zdj. ilustracyjne/