Szczegółową analizę wwożonego do kraju paliwa zapowiadają funkcjonariusze Izby Celnej w Białymstoku. - Obserwujemy wzrastającą skalę wwozu paliwa przez podróżnych wielokrotnie przekraczających granicę w pojazdach osobowych- uzasadniają celnicy.
Nasilanie się niepokojącego, zdaniem celników, zjawiska, zaobserwowane zostało podczas monitoringu zewnętrznych granic Polski. Okazuje się, że coraz częściej jeździmy po paliwo do naszych wschodnich sąsiadów i przywozimy go coraz więcej.
- W ramach reakcji na wskazane ryzyko, Służba Celna podejmie działania w celu wyeliminowania przywozu handlowych ilości paliwa przez podróżnych wielokrotnie przekraczających granicę. Służba Celna szczegółowo analizować będzie wszystkie przypadki częstego wwozu paliwa, a w razie udowodnienia, że paliwo zostało przywiezione w celach handlowych, osoby je wwożące zostaną zobowiązane do uiszczenia należności celno- podatkowych- zapowiadają celnicy.
Zgodnie z prawem, wracając z zagranicy, mamy prawo przywieźć nie więcej, jak dziesięć litrów paliwa w przenośnym kanistrze oraz te, które znajduje się w baku pojazdu. Nawet jednak w stosunku do tej ilości, celnicy nie mogą mieć podejrzeń, że benzyna jest przeznaczona na sprzedaż. Dlatego bak wypełniony zagranicznym paliwem można mieć tylko okazjonalnie.
- Paliwo zwolnione z należności celnych przywozowych nie może być wykorzystywane w pojazdach innych niż te, w których zostało przywiezione, ani nie może zostać usunięte z tych pojazdów. Nie może też zostać odpłatnie lub nieodpłatnie zbyte przez osobę korzystającą ze zwolnienia. Naruszenie tych zasad powoduje obowiązek uiszczenia należności celnych przywozowych- dodają celnicy z Izby Celnej w Białymstoku.